Zawiedzione nadzieje chorych na WZW B

Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 19-01-2011, 00:00

Chorzy na wirusowe zapalenie wątroby typu B oraz fundacja "Gwiazda Nadziei" wystosowali apel do premiera Donalda Tuska o zaangażowanie w sprawę zmiany sposobu leczenia WZW B w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Obowiązujący obecnie program terapeutyczny zmusza lekarzy do stosowania w pierwszym rzucie terapii WZW B lamiwudyny czyli leku o znanej od lat zdolności do selekcji wirusowych szczepów opornych. Po roku leczenia lamiwudyną u około 30 proc. chorych pojawiają się mutanty wirusa HBV oporne na terapię. Wtórna lekoporność wirusa dotyczy nie tylko lamiwudyny, ale często również nowych leków, co negatywnie rzutuje na skuteczność dalszego leczenia. Takie podejście naraża pacjentów na poważne komplikacje WZW B - rozwój marskości wątroby oraz raka wątrobowokomórkowego.

Pacjenci cierpiący na wirusowe zapalenie wątroby typu B liczyli, że zgodnie z ogłoszonym w październiku ub. r. projektem programu terapeutycznego, część z nich będzie w ramach tego programu otrzymywać nowoczesne leczenie pierwszoliniowe. Tymczasem w opublikowanym 28 grudnia projekcie zarządzenia prezesa NFZ w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych na rok 2011, programy leczenia WZW B pozostają w dotychczasowym kształcie.

W większości krajów Europy, w tym Bułgarii i Rumunii, standardem jest rozpoczynanie terapii WZW B od podawania leków o znacznie mniejszym niż lamiwudyna ryzyku generowania lekoopornych mutantów czyli entekawiru lub tenofowiru. Takie postępowanie jest zgodne z aktualnymi wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Badań nad Wątrobą (EASL) oraz rekomendacjami Europejskiej Agencji Leków (EMA). W maju 2010 r. podlegający agencji Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) podjął decyzję, że lamiwudyna nie powinna być stosowana w pierwszym rzucie leczenia przewlekłego WZW typu B. W charakterystyce tego leku zapisano, że rozpoczęcie leczenia lamiwudyną należy rozważyć tylko wtedy, gdy niemożliwe jest zastosowanie alternatywnego leku przeciwwirusowego o wyższej barierze genetycznej dla oporności. Do ujednolicenie leczenia chorych na WZW B zgodnie z najnowszymi wytycznymi eksperckimi zobowiązuje kraje członkowskie odpowiednia rezolucja Parlamentu Europejskiego.
„Ministerstwo Zdrowia pozostaje jednak głuche na wszelkie argumenty i upiera się przy stosowaniu przestarzałego leku. Nie możemy już dłużej spokojnie patrzeć, jak z powodu wywołanego przez WZW B raka wątroby umierają ludzie w sile wieku, pozostawiając swoje rodziny i dzieci. Dlatego tym razem nasz apel kierujemy bezpośrednio do Pana Premiera” – mówi Barbara Pepke, prezes fundacji „Gwiazda nadziei”.

Szacuje się, że wirus HBV jest drugim, po tytoniu, najbardziej powszechnym czynnikiem kancerogennym i jest przyczyną około 80 proc. przypadków raka wątroby.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.