Zakażenie meningokokowe: ważne szybkie rozpoznanie
Wielu zgonom spowodowanym inwazyjną chorobą meningokokową można by zapobiec, gdyby została ona szybko rozpoznana. Postawienie właściwej diagnozy jest jednak często utrudnione, zwłaszcza że początkowe objawy mogą przypominać przeziębienie lub grypę.
Inwazyjna choroba meningokokowa może przebiegać pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i/lub sepsy. W 60 proc. przypadków sepsie towarzyszy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, w 25 proc. sepsa występuje samodzielnie, a w 20 proc. samodzielnie występuje zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
„Jeśli sepsie towarzyszy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, to dla lekarza i rodziców dziecka jest to informacja, że choroba postępuje wolniej i organizm lepiej sobie z nią radzi. Sepsa bez zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych przebiega bardzo gwałtownie i rokowanie jest niepewne” – dodał dr Szenborn.
Skutki zakażenia meningokokowego zależą od wielu czynników, m.in. postępowania lekarskiego, zjadliwości meningokoka, odporności chorego, ale też świadomości na temat zakażenia bakterią Neisseria meningitidis. „Dzięki kampaniom edukacyjnym i przygotowaniu lekarzy do szybkiego rozpoznawania choroby można zmniejszyć śmiertelność nawet do 5 procent” – twierdzi szef Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mariola Marklowska-Dzierżak