Wszystkim chorym najbardziej potrzeba nadziei
Ewa Styś ma 25 lat. Ukończyła resocjalizację i pedagogikę wczesnoszkolną w warszawskiej Akademii Pedagogiki Specjalnej. Jest redaktorką społecznościowego Radio ON i autorskiej audycji „Wsłuchaj się w życie”. Zachorowała na raka będąc nastolatką. Nawrót choroby nastąpił, gdy była dorosła. Pozwoliło jej to zaobserwować różnicę chorowania w wieku dziecięcym i po osiągnięciu pełnoletności.
Kiedy zachorowałam na nowotwór kości, miałam 14 lat. Kompletnie nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Bolała mnie ręka, z dnia na dzień coraz bardziej nasilały się problemy z jej podnoszeniem. W końcu samodzielne jej uniesienie było wręcz niemożliwe, bo sprawiało ogromny ból. Mama wysłała mnie do lekarza rodzinnego. Dostałam coś przeciwbólowego, lecz działanie leku trwało krótko, a bóle powracały. Skierowano mnie na prześwietlenie i wtedy wszystko się wyjaśniło. Kolejne badania i konsultacje potwierdziły diagnozę. Przez jakiś czas wędrowałam od lekarza do lekarza, zanim znalazłam się w Instytucie Matki i Dziecka. Od samego początku, przez cały czas była ze mną moja mama. To ona zbierała informacje, które przekazywali lekarze i robiła wszystko, by mnie chronić. Opiekowała się mną, pamiętała o lekach, czuwała, kiedy spałam.