Wlk. Brytania: pielęgniarki zmuszone do przerwania protestu po orzeczeniu sądu
Dziesiątki tysięcy pielęgniarek planowało zakończyć 48-godzinny strajk o godzinie dwudziestej 2 maja. Jednak ostatecznie protest zakończy się o północy 1 maja - po tym, jak rząd wszczął postępowanie sądowe przeciwko Royal College of Nursing.

Strajk pielęgniarek, który odbędzie się w ten weekend, zostanie przerwany po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł, iż plany dotyczące protestu są częściowo niezgodne z prawem.
Pielęgniarki protest zakończą wcześniej, ale niewykluczone są kolejne
Brytyjski sekretarz zdrowia Steve Barclay powiedział, że został zmuszony do wszczęcia postępowania po tym, jak NHS reprezentujący szpitale poprosił go o sprawdzenie legalności strajku. Prawnicy NHS z powodzeniem argumentowali, że mandat strajkowy uzyskany 2 listopada, który jest ważny przez sześć miesięcy, wygasa tuż przed północą 1 maja.
Pielęgniarki już zadeklarowały, że nie będą łamać postanowienia sądu. A to oznacza, że strajk, który rozpocznie się 30 kwietnia o godzinie dwudziestej, zakończy się wcześniej niż planowano. Ale strajkować mają wszyscy, nawet pielęgniarki pracujące w pogotowiu i oddziałach intensywnej opieki medycznej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wielka Brytania: przez długie oczekiwanie na pogotowie umiera nawet 500 pacjentów tygodniowo
Jeśli w ten weekend nie zostanie podpisana ugoda płacowa, Royal College of Nursing będzie musiał ponownie poddać pod głosowanie wśród swoich członków decyzję o ewentualnych kolejnych strajkach. Po sześciu miesiącach akcji protestacyjnych, w tym również tych prowadzonych przez młodych lekarzy, wiadomo już, że odwołano 530 000 wizyt - podaje The Independent.
Źródło: Puls Medycyny