Witamina D w niewydolności serca
Dzienna dawka witaminy D3 przez okres roku poprawiła działanie serca u osób z chroniczną niewydolnością. Terapia może nawet zmniejszyć potrzebę wszczepienia kardiowertera-defibrylatora serca - twierdzą uczeni.
W badaniu VINDICATE zespół badaczy z University of Leeds sprawdził działanie suplementacji witaminą D3 na pacjentach z chroniczną niewydolnością serca.
Autorzy projektu wyjaśniają, że wielu chorych może cierpieć na niedobór tej witaminy. Dzieje się tak choćby dlatego, że u starszych, czyli częściej chorujących osób jest ona słabiej wytwarzana pod wpływem światła słonecznego. Stan ten pogarszają też kremy z przeciwsłonecznymi filtrami.
Uczeni zaprosili do badania 160 ochotników leczonych z powodu niewydolności serca standardowymi metodami. Średnia wartość frakcji wyrzutowej uczestników wynosiła średnio 26 proc. Część osób przyjmowała przez rok witaminę D3, a pozostali placebo. Badacze zaznaczają, że unikali przy tym suplementów zawierających wapń, ponieważ, jak tłumaczą, przy badanym schorzeniu może on spowodować dodatkowe problemy.
Suplementacja podziałała. Frakcja wyrzutowa u leczonych w ten sposób uczestników wzrosła średnio z 26 do 34 proc. W grupie otrzymującej placebo nie zaszły tymczasem żadne zmiany.
"To przełomowa informacja dla pacjentów. To pierwszy dowód na to, że witamina D3 może poprawić funkcję serca u ludzi z osłabieniem mięśnia sercowego, znanym jako niewydolność serca. Odkrycie to może przynieść ważną zmianę w opiece nad pacjentami" - mówi jeden z badaczy, dr Klaus Witte. Według niego, w niektórych przypadkach dzięki podawaniu witaminy może spaść potrzeba wszczepienia kardiowertera-defibrylatora serca.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT