Otyłość i cukrzyca typu 2 to dwie siostry, przy czym otyłość jest tą starszą. Cukrzyca typu 2 jest bezpośrednią konsekwencją otyłości i pod wieloma względami stanowi jej najpoważniejsze powikłanie. Mechanizm wiążący otyłość z cukrzycą jest prosty — u osoby otyłej komórki (mięśniowe, adipocyty, hepatocyty) są obładowane tłuszczem, czyli zapasem energii, i nie chcą już przyjmować dalszych jej porcji w postaci np. glukozy. Komórki tkanki tłuszczowej wchłaniają glukozę w wyniku działania insuliny, która pobudza swoisty receptor na powierzchni tych komórek i powoduje, że absorbują one cząsteczki glukozy.
Wyjaśniając pacjentom mechanizm działania insuliny, często tłumaczymy obrazowo, jest ona kluczem, który otwiera drzwi w komórkach dla glukozy, czyli umożliwia im pozyskiwanie energii. Ale w sytuacji, gdy w komórkach jest już zbyt dużo energii, klucz przestaje działać i glukoza przestaje być wchłaniana przez komórki, które zmniejszają liczbę receptorów dla insuliny na swojej powierzchni. W ten sposób dochodzi do gromadzenia się glukozy we krwi, a jej zbyt duża ilość uszkadza śródbłonek, czyli wewnętrzną warstwę naczynia, które zamiast być od środka gładkie, zaczyna przypominać pordzewiałą rurę.
Na uszkodzonej, nierównej powierzchni śródbłonka łatwo dochodzi do uruchomienia kaskady przemian biochemicznych prowadzących do powstania zakrzepów i zatorów. Uszkadzana jest także cała ściana naczynia krwionośnego, zwłaszcza naczyń włosowatych, zbudowanych tylko ze śródbłonka. W taki oto sposób dodatni bilans energetyczny, czyli zbyt obfite spożywanie kalorii i zbyt niska aktywność fizyczna prowadzą — przez etap otyłości — do rozwoju cukrzycy i jej przewlekłych powikłań naczyniowych.
Jakie ma znaczenie ten „ciąg niefortunnych zdarzeń” dla lekarzy praktyków? Oznacza on, że walka z cukrzycą będzie skuteczna jedynie wówczas, gdy opanuje się epidemię otyłości. A walka z otyłością wymaga działań znacznie wykraczających poza medycynę — niezbędne jest prowadzenie w tym celu kompleksowej polityki społecznej, urbanistycznej, podatkowej itp. To zaś jest zadanie dla państwa, które wśród swoich priorytetów powinno na wysokiej pozycji umieścić takie zorganizowanie życia społecznego, aby wesprzeć wysiłki obywateli zmierzające do redukcji nadmiernej masy ciała. Mogłoby to nastąpić np. poprzez poprawę dostępności żywności niskokalorycznej (warzywa, chude mięso), ograniczanie dostępności do wysokokalorycznych produktów żywnościowych, stwarzanie okazji do mimowolnie wykonywanego wysiłku fizycznego (np. budowa jednopoziomowych zamiast wielopoziomowych parkingów przy supermarketach, tak aby zwiększyć dystans, jaki klienci będą musieli pokonać od auta do drzwi sklepu itp.). Aby zwyciężyć w wojnie z cukrzycą, musimy najpierw wygrać bitwę o utrzymanie prawidłowej masy ciała przez nasze społeczeństwo