Trójwymiarowy obraz aorty

Monika Wysocka
opublikowano: 11-09-2002, 00:00

Łódzcy kardiolodzy przy diagnozowaniu pacjentów wykorzystują nowoczesny ultrasonograf TOMTEC. W Europie są tylko cztery takie aparaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Urządzenie obrazuje przekrój naczynia w trzech wymiarach. Pacjent połyka rurkę zakończoną specjalną sondą, a kardiolog, manipulując nakładką umocowaną na końcu rurki, ogląda jego aortę. Aparat podłączony do komputera "omiata" falami ultradźwięków cały narząd i rekonstruuje na monitorze jego obraz.
"Dzięki temu udaje się obejrzeć aortę w trójwymiarze. To radykalna zmiana diagnostyki kardiologicznej: oglądając naczynia tradycyjnymi metodami możemy zorientować się, że coś się dzieje, ale wszystko widzimy tylko w przekroju. W trójwymiarowej rekonstrukcji każdy twór widzimy tak, jak on faktycznie wygląda, możemy obejrzeć go z każdej strony. To pozwala na dużo dokładniejsze, bardziej precyzyjne zdiagnozowanie problemu" - tłumaczy lek. Jarosław Drożdż z Kliniki Kardiologii w Szpitalu im. W. Biegańskiego w Łodzi.
Lekarze z tej kliniki analizowali zdolności pulsacyjne aorty. "Gdy aorta traci tę zdolność, nawet pacjent ze zdrowym sercem zaczyna cierpieć na niewydolność krążenia. To jednak nie musi - jak dotychczas sądzono - mieć związku z gromadzącym się w tętnicach cholesterolem. Dzięki trójwymiarowemu badaniu możemy ustalić przyczynę dolegliwości, nawet jeśli wyniki badań niewiele wyjaśniają" - tłumaczy Jarosław Drożdż. Wraz z lek. Jarosławem Kasprzakiem przedstawili tę teorię KBN-owi, który sfinansował zakup sprzętu (wynoszący dla szpitala 60 tys. marek). Lekarze z łódzkiej kliniki chętnie pomagają kolegom z innych ośrodków, konsultując skomplikowane przypadki.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.