Termomodernizacja szpitala za pieniądze Unii

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 29-09-2004, 00:00

Zakończył się kolejny etap prac remontowych w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim w Toruniu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Placówka jest jedną z pięciu w Europie, które biorą udział w unijnym projekcie Komisji Energetyki i Transportu UE zatytułowanym "Przykładowa świadomość energetyczna w europejskich szpitalach i obiektach ochrony zdrowia".
Toruńską inwestycję, której koszt oszacowano na 988 tys. euro, w 35 proc. finansuje UE, reszta to wkład miasta i gminy. O przygotowaniach i staraniach dyrekcji szpitala do jej przeprowadzenia pisaliśmy w Pulsie Medycyny nr 18/2002.
"Do tej pory udało nam się wymienić stolarkę okienną w budynku głównym, podnieść dach, docieplić jego powierzchnię (ok. 1200 mkw.) oraz ściany budynku i odnowić elewację - wylicza Roman Nadolny, pełnomocnik ds. realizacji projektu UE w placówce. - W przyszłorocznych planach mamy taką samą modernizację budynku laboratorium i izby przyjęć. Jak najszybciej chcemy też zamontować w wejściu do izby tzw. zespół drzwiowy ze śluzą powietrzną, otwierany na fotokomórkę i zabezpieczający przed przeciągami".
Zgodnie z ustaleniami audytu energetycznego, przygotowanego w ramach dokumentacji składanej przy zgłaszaniu szpitala do uczestnictwa w programie, przeprowadzenie wszystkich zaplanowanych prac pozwoli na 30 proc. oszczędności energii cieplnej. To bardzo dużo. Pozostałe placówki: z Włoch, Niemiec i Danii szukają dużo mniejszych, ale wynika to z charakteru wprowadzanych w nich zmian. "Oni planują zwiększyć oszczędność energii na poziomie 8 proc. - mówi R. Nadolny. - Swoje działania skupiają się na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii, np. baterii słonecznych czy termicznych pomp głębinowych, które potrafią podnieść temperaturę wody z 7-8 stopni do 21".
Program termomodernizacji toruńskiego szpitala zaplanowano na cztery lata. Jeśli się uda, w przyszłym roku przeprowadzony zostanie też remont węzła cieplnego, dzięki czemu w obiektach, w których w dni wolne od pracy nie przebywają ludzie, temperatura powietrza będzie regulowana do tzw. temperatury dyżurnej 10-11 stopni. To pozwoli na kolejne oszczędności.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.