Tajemnicza rezerwa ministra
Formalnie rezerwa budżetowa powinna być uruchomiona na sfinansowanie kosztów leczenia osób nieubezpieczonych oraz na pokrycie skutków podwyższenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne, a o dotacje z tej puli mogą ubiegać się gminy oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.
Według naszych ustaleń, NFZ w czerwcu wystąpił o dotację za okres od stycznia do maja 2005 r. Z zestawienia przedstawionego przez fundusz zdrowia wynika, że placówki udzieliły w tym czasie świadczeń osobom nieubezpieczonym na łączną kwotę ok. 1 mln zł. Chodzi o grupę osób, którym zgodnie z ustawą zdrowotną wójt, burmistrz lub prezydent wydał jednorazową, ważną przez 30 dni decyzję administracyjną, potwierdzającą ich prawo do ubezpieczenia zdrowotnego.
"Jeśli tylko pieniądze te wpłyną do centrali NFZ, zostaną rozdzielone na poszczególne oddziały i przekazane świadczeniodawcom" - zapewnia Aneta Styrnik z biura prasowego centrali NFZ w Warszawie. MZ twierdzi, że wystąpiło już do ministra finansów o uruchomienie tych środków i czeka na stosowną decyzję budżetową.
Niedoinformowane gminy
O rezerwie na leczenie nieubezpieczonych tzw. teren nic nie wie. "Do tej pory nigdy nie mieliśmy żadnej dotacji z budżetu na pokrycie kosztów leczenia nieubezpieczonych" - zapewnia Helena Kuśmierczak, skarbnik gminy Bełżec, gdzie bezrobocie należy do najwyższych w kraju. Gminny Ośrodek Opieki Społecznej w Białej Podlaskiej wprawdzie przyznaje zasiłki celowe na leczenie, ale tylko w wyjątkowych wypadkach, a pieniądze na to pochodzą ze środków gminy, a nie z budżetu państwa. Jak zapewniają urzędnicy ośrodka, nieubezpieczony w pierwszej kolejności jest kierowany do urzędu pracy, bo najczęściej zgłaszają się właśnie bezrobotni. Osoby niepełnosprawne mają z kolei szansę na stały zasiłek w wysokości 419 zł i opłacenie składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Czy ten system rzeczywiście tak działa, nie wiadomo. Jak zapewnia nas Bernard Waśko, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie, zdarzało się już, że zwracał się do urzędu gminy lub miasta o pomoc w finansowaniu leczenia nieubezpieczonych. Zawsze otrzymywał odpowiedź odmowną, motywowaną brakiem środków.
Uruchomienie rezerwy celowej z budżetu mogłoby zmniejszyć straty szpitali, które w skali kraju wynoszą dziesiątki milionów zł. Według B. Waśki, w pierwszym półroczu 2005 roku jego szpital wydał już na leczenie nieubezpieczonych ponad 60 tys. zł, czyli prawie tyle, ile w całym 2004 roku.
Próby odzyskania pieniędzy za leczenie nieubezpieczonych pacjentów przez szpital to - jak mówi Małgorzata Zdankiewicz, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie - droga przez mękę. W przypadku jej szpitala łączny stan należności na koniec 2004 r. z tego tytułu wyniósł 910 434 zł, a średnio przybywa ich ok. 200 tys. zł rocznie. "Czasem udaje się nam załatwić pojedyncze sprawy, ale w gruncie rzeczy, przy obowiązującej obecnie procedurze, są to kwoty nie do odzyskania. Szpital nie może bezpośrednio wystawić faktury za leczenie nieubezpieczonego ośrodkowi pomocy społecznej, dostaje ją pacjent. Ten zaś zazwyczaj nie chce wokół tej sprawy chodzić, skoro to nie są pieniądze dla niego, tylko dla szpitala" - twierdzi M. Zdankiewicz.
Bezdomny niemile widziany
Ewa Mizgała z działu sprzedaży i marketingu Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie wyjaśnia, że największy problem jest z leczeniem pacjentów bezdomnych, nigdzie niezarejestrowanych. "Jeżeli są to bezrobotni zarejestrowani w urzędzie pracy lub osoby spełniające kryteria dochodowe pomocy społecznej, pieniądze za ich leczenie, dzięki naszej pielęgniarce środowiskowej, która jeździ za chorymi do ośrodka pomocy społecznej, udaje się odzyskać. Niestety, za bezdomnych bez żadnego adresu nikt nie chce płacić" - mówi E. Mizgała.
Dyrektor B. Waśko z Rzeszowa zalicza do grupy nieubezpieczonych jeszcze osoby bezrobotne, ale niezarejestrowane, a także te z umową o pracę, za których pracodawcy nie opłacają składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Na ratunek Polanicy
Minister Marek Balicki nie przejmuje się jednak tym, że przez 6 miesięcy z 400 mln zł rezerwy nie udało się uruchomić środków na refundację kosztów leczenia nieubezpieczonych. Szefowi resortu niespieszno do podziału tych pieniędzy, ponieważ wykorzystuje je w zupełnie innym celu. Z informacji Biura Prasowego Ministerstwa Zdrowia wynika, że pierwsze środki obrotowe dla nowo powstałego Specjalistycznego Centrum Medycznego w Polanicy Zdroju w wysokości 2,89 mln zł pochodzą... właśnie z rezerwy celowej przeznaczonej na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej dla osób nieubezpieczonych. Bo zgodnie z ustawą budżetową, szef resortu zdrowia ustala nie tylko zasady podziału pieniędzy z rezerwy, ale także może zwrócić się do ministra finansów o zmianę jej przeznaczenia.
Z naszych informacji wynika, że w czerwcu br., na wniosek ministra finansów, sejmowa Komisja Finansów Publicznych zgodziła się na przeznaczenie części rezerwy na inne cele, m.in. na dofinansowanie szpitala w Polanicy Zdroju. W piśmie do resortu finansów z 10 maja br., minister zdrowia tłumaczy, że dodatkowe wydatki z budżetu są konieczne, m.in. dlatego, że szpitala nie chciał przejąć samorząd Dolnego ląska. Z pisma wynika, że środki z rezerwy są potrzebne m.in. na finansowanie wynagrodzeń pracowników szpitala (589 tys. zł) i inne koszty stałe (1,085 tys. zł), dopóki placówka nie zacznie działać samodzielnie.
Obecnie szpital w Polanicy Zdroju ma status zakładu opieki zdrowotnej i pozostaje w gestii ministra zdrowia. Nie ma kontraktu z NFZ.
Płaci, nie płaci...
Nieubezpieczeni, za których nie płaci NFZ:
o -niezarejestrowani bezrobotni,
o -osoby posiadające umowę o pracę, których pracodawca nie przekazuje składek na ubezpieczenie zdrowotne, mimo że potrąca je z wynagrodzeń pracowników,
o -osoby nie spełniające kryterium dochodowego niezbędnego do skorzystania z pomocy społecznej,
o -bezdomni.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska; Anna Gwozdowska