Szpitale czekają na hormon wzrostu

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 26-08-2008, 00:00

W kilku placówkach medycznych w Polsce leczących dzieci hormonem wzrostu jego zapasy są na wyczerpaniu. Ośrodki czekają na nową dostawę.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jednym z powodów napiętej sytuacji jest unieważnienie przez Zakład Zamówień Publicznych przy Ministrze Zdrowia ostatniego przetargu na dostawę hormonu wzrostu. Z początkiem przyszłego tygodnia do szpitali dotrze jednak partia kupiona przez MZ w trybie pilnym, z wolnej ręki. Na 28 sierpnia 2008 r. zaplanowano też posiedzenie przygotowujące kolejny przetarg. Powinien on zostać ogłoszony z początkiem września.

30 lipca 2008 r. unieważniono przetarg na dostawę preparatu rekombinowanego ludzkiego hormonu wzrostu, stosowanego w ramach programów terapeutycznych refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Terapią taką objęte są niskorosłe dzieci z somatotropinową niedoczynnością przysadki, niskorosłe dziewczęta z Zespołem Turnera, niskorosłe dzieci z przewlekłą niewydolnością nerek oraz dzieci z Zespołem Prader-Willi – w sumie około 2800 - 2900 dzieci w całym kraju.

Kiedy w Ministerstwie Zdrowia rozważano decyzję o unieważnieniu przetargu, zapasy hormonu kończyły się właśnie w 4 ośrodkach, kolejne placówki sygnalizowały nadchodzące problemy. Tymczasem dostawy mogły się znacznie opóźnić, ponieważ protestowała jedna z firm nieskutecznie zabiegających o kontrakt. Uzasadniając tę decyzję „interesem społecznym”, jakim powinno być zapewnienie ciągłości leczenia dzieci, przetarg całkowicie więc unieważniono.

Następnie: „4 sierpnia 2008 r. zostały przeprowadzone negocjacje w trybie zamówienia z wolnej ręki z zaproszonym wykonawcą - Polską Grupą Farmaceutyczną SA z siedzibą w Katowicach (firma PGF SA jako jedyna złożyła ważną ofertę w przetargu unieważnionym 30.07.2008 r.). Zagwarantowane zostały dostawy hormonu wzrostu Genotropin produkcji Pfizer Health AB ze Szwecji, w nieprzekraczalnym terminie do 7 dni od daty podpisania umów z 12 wskazanymi ośrodkami leczącymi tym lekiem, co umożliwi skuteczną kontynuację terapii w okresie 2 miesięcy” – poinformował Puls Medycyny Krzysztof Suszek, dyrektor Biura Prasy i Promocji MZ.

Ta dostawa ma dotrzeć do szpitali lada dzień. Paniki nie ma.
„Hormonu wzrostu starczy nam dla pacjentów jeszcze na tydzień. Ale na poniedziałek zagwarantowano nam dostawę partii preparatu na kolejne dwa miesiące, nie mamy powodów do obaw” – usłyszeliśmy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie.

Jednocześnie wśród 17 placówek podających dzieciom hormon wzrostu są też szpitale, którym zapas hormonu wystarczy spokojnie na kilka miesięcy – tak jest np. w Krakowie, Poznaniu, Łodzi, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie czy Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka.

„Generalnie w kraju nie jest źle, nie ma zagrożenia. Mogło dojść do poważnych problemów, ale zapobieżono temu właśnie zamawiając preparat z wolnej ręki. Kolejny przetarg zostanie ogłoszony lada dzień – uspokaja prof. Mieczysław Walczak, przewodniczący zespołu koordynacyjnego ds. stosowania hormonu wzrostu. - Zawsze dążyliśmy do tego, by kontrakt z NFZ gwarantował każdej placówce zapasy hormonu wzrostu na jakieś trzy miesiące – dla zapewnienia nieprzerwanej terapii wszystkim pacjentom. W tym roku sytuacja była dość szczególna, bowiem w związku ze zmianą zasad rozliczania kontraktów NFZ podpisywał umowy na cztery miesiące, potem na kolejne dwa, następne od lipca”.

Wysokość kontraktu negocjuje sam szpital ze swoim oddziałem NFZ. Jeśli jest niski, hormonu może zabraknąć. W kilku przypadkach, po interwencjach, umowy na leczenie hormonem wzrostu poprawiono. Ale nie można zapomnieć, że na wielkość zapasów w szpitalu wpływa również jego kondycja finansowa, a ta jest różna.

W każdym razie, w czwartek (28 lipca 2008 r.) rusza procedura związana z zakupem hormonu wzrostu na… drugie półrocze 2008 r. Skarga, która stała się przyczyną unieważnienia poprzedniego przetargu, została odrzucona przez Urząd Zamówień Publicznych. Nowe zamówienie dotyczyć będzie ponad półtora miliona jednostek hormonu wzrostu. Zainteresowani głęboko wierzą, że tym razem wszystko przebiegnie bez zakłóceń.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.