Szpitale bez pomp infuzyjnych
Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wstrzymał użytkowanie strzykawkowych pomp infuzyjnych wyprodukowanych w 2004 roku i wcześniej przez firmę Kwapisz - Pompy infuzyjne, ponieważ otrzymał informacje o trzech incydentach medycznych z ich udziałem.
"Czekamy, co się stanie z pompami Kwapisza, czy producent zagwarantuje nam jakiś serwis, który wyeliminuje ewentualne uchybienia. Jakaś odpowiedzialność producenta za zaistniałą sytuację przecież istnieje. Rozpatrujemy to pod względem prawnym" - mówi Krzysztof Kłos, dyrektor szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie. Jednocześnie wystąpił do ordynatorów, żeby określili realne potrzeby. Każde takie urządzenie to wydatek ok. 6 tys. zł. "Gdybyśmy chcieli kupić 100 pomp, zrobi się z tego duża kwota. Planowaliśmy odtworzenie 20-30 urządzeń, ale nie aż tylu. Spodziewam się pewnej dotacji ze strony samorządu województwa małopolskiego, ale nie przewidywałem, że zostanie przeznaczona na pompy infuzyjne. Mamy inne potrzeby" - dodaje K. Kłos.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska