Szpital współpracuje z ekskomandosami
Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie podjął niecodzienną "misję". Razem z byłymi żołnierzami GROM-u organizuje ekstremalne szkolenia dla lekarzy i ratowników.
Z jednego z takich szkoleń mieli okazję niedawno skorzystać zaproszeni dziennikarze, którzy na poligonie jednostki GROM w Czerwonym Borze uczyli się podstaw ratownictwa taktycznego. Warsztaty miały pokazać czym różni się ratownictwo cywilne od wojskowego i wypromować nową inicjatywę w mediach.

Wojskowy Instytut Medyczny (WIM), który prowadzi szpital przy ul. Szaserów, chce bowiem szkolić lekarzy i ratowników medycznych z całej Polski. „Chodzi o to, aby typowo wojskowe doświadczenia przenieść na potrzeby szkoleń medyków w kraju. Niektóre rozwiązania doskonale sprawdzające się w polskim szpitalu polowym w Ghazni zostały już z sukcesem wdrożone w WIM” – czytamy na oficjalnej stronie internetowej.
Obok lekarzy i ratowników z WIM w szkoleniach będą brać udział emerytowani komandosi skupieni wokół GROM Group, którzy doświadczenie bojowe zdobywali w Afganistanie, Iraku, Bałkanach, a nawet na Haiti.
– To wręcz nasz obowiązek aby wykorzystywać ich wiedzę. Przecież państwo zainwestowało olbrzymie fundusze w ich wyszkolenie – podkreśla gen. bryg. Grzegorz Gielerak, dyrektor WIM. Grom Group jako spółka od dawna oferuje m.in. usługi detektywistyczne, ochronę i audyty bezpieczeństwa.
A co oferują paramedyczne warsztaty survivalowe? "Pokaz procedury działania sekcji specjalnej po wejściu w zasadzkę i ewakuacji rannego, trening fizyczny, poznanie technik wysokościowych, obsługa wozu straży pożarnej” – to tylko niektóre, z tych zaprezentowanych ostatnio dziennikarzom.
Być może lekarze wojskowi z WIM chcą przygotować polskie szpitale na ataki terrorystyczne i kataklizmy? Przy okazji serwują zainteresowanym medykom niezłą survivalową zabawę.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR