Szpital w Puszczykowie walczy o życie
Nie ma pomysłu na rozwiązanie problemów niepublicznego szpitala w Puszczykowie, prowadzonego przez Zespół Klinik Specjalistycznych "Szpital w Puszczykowie".
"Są instytucje finansowe, które byłyby skłonne udzielić pomocy szpitalowi. Proponują one udzielenie kredytu na spłatę zadłużenia. W najbliższych trzech miesiącach szpital może uzyskać pierwszą transzę w wysokości od 7 do 10 mln zł. Kolejna - w podobnej wysokości - miałaby być wypłacona po następnych 3 miesiącach" - ujawnił 28 maja na łamach lokalnej prasy Marek Nowakowski, prezes spółki Zespół Klinik Specjalistycznych "Szpital w Puszczykowie". Warunkiem firm jest, by spółka przedstawiła zbilansowany program działalności bieżącej szpitala.
Redukcja łóżek
Program napisany przez zarząd na koniec ubiegłego roku jest już nieaktualny, bo zmieniły się dochody placówki. "Po naprawdę dużych zmianach organizacyjnych na koniec grudnia 2002 r. szpital zaczął się bilansować, nawet mieliśmy niewielki zysk. Liczyliśmy na to, że kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia przynajmniej zostanie utrzymany. Okazało się jednak, że został zmniejszony z 2,1 mln zł do 1,63 mln zł miesięcznie. Najbardziej, bo o 75 proc. jest zredukowany w części dotyczącej wysokiej specjalistyki - endoprotez, wszczepów w neurochirurgii, soczewek, operacji zaćmy. Bez dalszej restrukturyzacji zatrudnienia nie da się zbilansować bieżącej działalności szpitala" - twierdzi Piotr Stryczyński, członek zarządu spółki Zespół Klinik Specjalistycznych "Szpital w Puszczykowie".
Do wysokości kontraktu szpital będzie musiał dostosować także liczbę swoich łóżek. Z 320, które są obecnie, po restrukturyzacji zatrudnienia, zostanie około 200.
Zwolnienia przesądzone
Gdy zarząd spółki na początku maja poinformował o konieczności zwolnienia 250 z 559 zatrudnionych osób, pracownicy rozpoczęli protest. Liczba osób zagrożonych zwolnieniami topniała w trakcie rozmów ze związkami zawodowymi najpierw do 200, a następnie do maksymalnie 164. 29 maja związki zawodowe zerwały rozmowy na temat zwolnień, argumentując, że nie zostały zapoznane z warunkami umów, które zawierał zarząd, w tym umowy dzierżawy majątku szpitala. Tego samego dnia zarząd spółki ogłosił, że termin negocjacji minął. W regulaminie zwolnień grupowych zapisano, że maksymalnie 164 osoby będą musiały stracić pracę.
Po ograniczeniu usług realizowanych w ramach systemu powszechnego ubezpieczenia w NFZ szpital chce rozwijać działalność komercyjną. Dodatkowe środki ma przynieść mu m.in. wydzierżawienie części powierzchni szpitalnej, na której inna firma będzie realizować usługi rehabilitacyjne.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska