Szpiczak z wysokim ryzykiem cytogenetycznym
Szpiczak z wysokim ryzykiem cytogenetycznym
Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nowotworową o zróżnicowanym przebiegu i rokowaniu, zależnym m.in. od czynników genetycznych. Ich określenie pozwala na identyfikację pacjentów, u których występuje ryzyko niekorzystnego przebiegu choroby, i pomaga dobrać odpowiednią strategię terapeutyczną. O diagnostyce cytogenetycznej i indywidualizacji leczenia w szpiczaku plazmocytowym rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Krzysztofem Giannopoulosem.
Jaki jest patomechanizm szpiczaka plazmocytowego i czy znane są jego przyczyny?
Szpiczak plazmocytowy to choroba, w przebiegu której zmienione nowotworowo plazmocyty wytwarzają nieprawidłowe przeciwciała, określane jako białko monoklonalne. Uznajemy, że jak w przypadku większości chorób hematologicznych, pochodzenie szpiczaka plazmocytowego jest nieznane. Wiadomo jednak, że jest to choroba nieuleczalna, o przebiegu nawrotowym. Szpiczak plazmocytowy nie jest częstą chorobą onkologiczną, natomiast jest jednym z częściej rozpoznawanych schorzeń hematologicznych. Co roku diagnozuje się go u ok. 2 tys. osób, choruje zaś ok. 10 tys.
Czy pierwsze objawy choroby są charakterystyczne?
Niestety, szpiczak plazmocytowy zaczyna rozwijać się w sposób ukryty, a jego objawy są niespecyficzne, co znacznie utrudnia diagnostykę. W początkowej fazie choroby pacjenci najczęściej zgłaszają zmęczenie, dolegliwości bólowe kośćca, częstsze infekcje.
Jak diagnozowana jest choroba?
U części pacjentów niecharakterystyczne objawy nie pozwalają na rozpoznanie szpiczaka plazmocytowego we wczesnym etapie rozwoju. Choroba jednak postępuje i doprowadza do patologicznego złamania kości, niewydolności nerek lub niedokrwistości. Wówczas chorzy diagnozowani są w trybie ratunkowym.

U niektórych pacjentów podejrzenie choroby jest stawiane na podstawie nieprawidłowości biochemicznych. Najczęstszym parametrem związanym ze szpiczakiem plazmocytowym jest podwyższone OB, czyli wydłużony czas opadania krwinek czerwonych. Jest to związane z nieprawidłowym stosunkiem albumin do gamma-globulin. W tych ostatnich kryje się właśnie nieprawidłowe białko monoklonalne.
U innych chorych diagnostykę w kierunku szpiczaka plazmocytowego rozpoczyna się od wykonania morfologii, zleconej z powodu osłabienia, które jest jednym z symptomów niedokrwistości. Anemia jest objawem często towarzyszącym szpiczakowi — rozpoznaje się ją nawet u 80 proc. chorych.
Do czego służą w diagnostyce szpiczaka plazmocytowego badania cytogenetyczne?
Badania te umożliwiają ocenę ryzyka progresji i niekorzystnego przebiegu choroby. Powinny być wykonywane u każdego chorego przed rozpoczęciem leczenia, ponieważ kwalifikują one go do odpowiedniej grupy ryzyka. Wiemy, że chorzy z grupy wysokiego ryzyka cytogenetycznego gorzej odpowiadają na leczenie niż pacjenci z pozostałych grup ryzyka. W związku z tym gorsze jest u nich także rokowanie.
Czy leczenie tych chorych przebiega inaczej niż u pozostałych pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym?
Podejście do leczenia i jego monitorowania w tej grupie pacjentów jest inne niż u pozostałych chorych. U pacjentów z grupy wysokiego ryzyka cytogenetycznego odpowiedź na zastosowane leczenie jest zazwyczaj krótsza i szybciej dochodzi do nawrotu choroby. Stąd też konieczność stosowania u nich najbardziej efektywnych terapii i potrzeba częstszych wizyt kontrolnych. Dodatkowo sugeruje się, aby u młodszych pacjentów z tej grupy chorych wykonywać transplantacje tandemowe, czyli dwa następujące po sobie przeszczepienia autologiczne komórek krwiotwórczych.
Czy są leki, które pozwalają na zniesienie wysokiego ryzyka cytogenetycznego w nawrotowym szpiczaku ?
Analiza podgrup chorych leczonych w badaniu rejestracyjnym w zależności od ryzyka cytogenetycznego wykazała, że stosowanie nowego leku z grupy inhibitorów proteasomu — iksazomibu — przezwycięża niekorzystne rokowanie u chorych z wysokim ryzykiem cytogenetycznym. Dzięki niemu ta grupa chorych odpowiadała na leczenie podobnie jak pacjenci bez wskaźników wysokiego ryzyka. Dodatkowo lek jest dobrze tolerowany i nie obserwowano istotnej toksyczności leczenia.
Poza tym iksazomib ma formę doustną, co czyni go unikatowym na tle pozostałych leków z grupy inhibitorów proteasomu, które są podawane w iniekcjach podskórnych lub dożylnych, a więc wymagają hospitalizacji. W związku z tym terapia iksazomibem jest bardzo korzystna. Dodatkowo na podstawie rozmów z pacjentami wiemy, że doustne dawkowanie leku jest bardzo pożądaną przez nich formą terapii. Gdyby iksazomib był dostępny w Polsce, na pewno byśmy go stosowali preferencyjnie.
W lutym przedstawiono raport „Szpiczak plazmocytowy. Doświadczenia i oczekiwania w stosunku do metod leczenia”. Zwrócono w nim uwagę m.in. na długie oczekiwanie chorych na podanie leku oraz konieczność dojazdu na terapię czasem z dość odległych miejscowości. Czy spotkał się pan z takimi sytuacjami w swojej praktyce klinicznej?
Lekarz, który ma pod opieką wielu pacjentów, nie zawsze wie o takich sytuacjach. Jednak rozmowa z chorym uświadamia nam, jak bardzo obciążony terapią jest on i jego rodzina, która się w to angażuje, np. wożąc go do ośrodka w celu podania leku. Pamiętajmy, że leczenie szpiczaka plazmocytowego jest długotrwałe, większość schematów terapeutycznych podaje się w sposób ciągły. W związku z tym pacjent ponosi także koszty socjalne i społeczne z tym związane. Są one niższe w przypadku leczenia ambulatoryjnego, doustnego podawania leków, ponieważ chory nie musi dojeżdżać do ośrodka, co dodatkowo jest związane z większym ryzykiem infekcji.
Doustna forma podawania leku to także dobre rozwiązanie systemowe. Na oddziałach hematologicznych, gdzie jest za mało łóżek, preferowane są wszelkie sposoby leczenia ambulatoryjnego. Oczywiście nie w każdej sytuacji klinicznej kwestia hospitalizacji jest najważniejszym wykładnikiem. Jednak jeśli mamy pacjenta, którego musimy hospitalizować tylko ze względu na terapię, a nie ze względu np. na choroby współistniejące, to oczywiście skłaniamy się ku leczeniu ambulatoryjnemu.
We wspomnianym raporcie podkreślono, że heterogenność i nawrotowość szpiczaka plazmocytowego ma ogromny wpływ na dobór leczenia. Jak w związku z tym powinno ono przebiegać?
U większości chorych powinno się możliwie jak najwcześniej zastosować leczenie o największej skuteczności. Są jednak przypadki, w których nawrót choroby jest powolny. Wtedy można powtórzyć leczenie stosowane wcześniej. Ta charakterystyka nawrotu ma znaczenie rokownicze i powinna być brana pod uwagę wraz z innymi czynnikami rokowniczymi przy indywidualizacji leczenia.
Czy chorzy na szpiczaka plazmocytowego w Polsce są leczeni zgodnie ze światowymi standardami?
Chorzy na szpiczaka plazmocytowego w Polsce częściowo są leczeni zgodnie z międzynarodowymi standardami. Cześć leków, które zostały ostatnio zarejestrowane w Europie: iksazomib, elotuzumab i panobinostat, w Polsce nie jest refundowana. Z kolei dostępność do innych nowych leków jest trochę mniejsza niż w innych krajach europejskich. Dwa ostatnie programy lekowe z daratumumabem i karfilzomibem pozwoliły na zastosowanie tego nowoczesnego leczenia. Jednak nie jest to leczenie stosowane na szeroką skalę, ponieważ są określone kryteria włączenia do terapii. W związku z tym istnieje zdecydowana potrzeba zwiększenia dostępności do najnowszych leków, które zostały zarejestrowane w ostatnich latach.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Terapie doustne poprawiają jakość życia pacjenta ze szpiczakiem plazmocytowym [KOMENTARZ]
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos jest specjalistą hematologii klinicznej i doświadczalnej, kierownikiem Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie oraz Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli, prezesem Stowarzyszenia Hematologia Nowej Generacji.
PL/IXZ/20/0019
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Rozmawiała Monika Majewska. Artykuł sponsorowany Takeda
Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nowotworową o zróżnicowanym przebiegu i rokowaniu, zależnym m.in. od czynników genetycznych. Ich określenie pozwala na identyfikację pacjentów, u których występuje ryzyko niekorzystnego przebiegu choroby, i pomaga dobrać odpowiednią strategię terapeutyczną. O diagnostyce cytogenetycznej i indywidualizacji leczenia w szpiczaku plazmocytowym rozmawiamy z prof. dr. hab. n. med. Krzysztofem Giannopoulosem.
Jaki jest patomechanizm szpiczaka plazmocytowego i czy znane są jego przyczyny?Szpiczak plazmocytowy to choroba, w przebiegu której zmienione nowotworowo plazmocyty wytwarzają nieprawidłowe przeciwciała, określane jako białko monoklonalne. Uznajemy, że jak w przypadku większości chorób hematologicznych, pochodzenie szpiczaka plazmocytowego jest nieznane. Wiadomo jednak, że jest to choroba nieuleczalna, o przebiegu nawrotowym. Szpiczak plazmocytowy nie jest częstą chorobą onkologiczną, natomiast jest jednym z częściej rozpoznawanych schorzeń hematologicznych. Co roku diagnozuje się go u ok. 2 tys. osób, choruje zaś ok. 10 tys.Czy pierwsze objawy choroby są charakterystyczne?Niestety, szpiczak plazmocytowy zaczyna rozwijać się w sposób ukryty, a jego objawy są niespecyficzne, co znacznie utrudnia diagnostykę. W początkowej fazie choroby pacjenci najczęściej zgłaszają zmęczenie, dolegliwości bólowe kośćca, częstsze infekcje.Jak diagnozowana jest choroba?U części pacjentów niecharakterystyczne objawy nie pozwalają na rozpoznanie szpiczaka plazmocytowego we wczesnym etapie rozwoju. Choroba jednak postępuje i doprowadza do patologicznego złamania kości, niewydolności nerek lub niedokrwistości. Wówczas chorzy diagnozowani są w trybie ratunkowym.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach