Światowy Dzień Reumatyzmu (12 października)
12 października obchodzimy Światowy Dzień Reumatyzmu. Eksperci alarmują, że liczba zachorowań rośnie – w ciągu ostatnich trzech lat liczba aktywnie leczonych pacjentów wzrosła prawie dwukrotnie. Tymczasem nie dość, że już dziś brakuje reumatologów, to za kilka lat czeka nas luka pokoleniowa, bo wielu ze specjalistów odejdzie wkrótce na emeryturę.
Choroby reumatyczne mają charakter przewlekły i powodują uszkodzenie narządów ruchu. Prowadzą do postępującej niepełnosprawności pacjenta, a następnie uniemożliwiają mu funkcjonowanie na rynku pracy.
Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w 2013 roku choroby układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej stanowiły czwartą (co do częstości) przyczynę zwolnień lekarskich w Polsce. Zapalne choroby reumatyczne dość szybko doprowadzają bowiem do niepełnosprawności. Jedynie wczesne wykrycie i skuteczne leczenie może je w porę zatrzymać. Chorobę można przez wiele lat kontrolować, a oczekiwana długość życia chorych przy odpowiedniej opiece może być taka sama, jak w całej populacji.
Jednym z powodów zbyt późnego zgłaszania się pacjentów do specjalistów jest brak reumatologów. W Polsce zarejestrowanych jest ich ponad 1500. „Jeśli nie zaczniemy kształcić więcej reumatologów, to pacjentów z chorobami reumatycznymi nie będzie miał kto leczyć” – ostrzegała na konferencji prasowej zwołanej z okazji Światowego Dnia Reumatyzmu prof. Brygida Kwiatkowska, kierownik kliniki wczesnego zapalenia stawów Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.
Tymczasem z powodu starzenia się Polaków liczba zachorowań na choroby reumatyczne systematycznie się zwiększa. Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że jedynie na choroby kręgosłupa cierpi w naszym kraju od 4 do 6 mln osób. Na reumatoidalne zapalenie stawów choruje około 400 tys. Polaków.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mw