Sportowiec, pacjent idealny?

Monika Wysocka
opublikowano: 28-04-2011, 00:00

Determinacja w dążeniu do celu, silna motywacja, wielogodzinne treningi wytrzymałościowe i charakter wojownika ułatwiają rehabilitację po urazie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Po wypadku, który zdarzył się 6 lutego br. podczas rajdu Ronde di Andora, czołowy polski kierowca Formuły 1 Robert Kubica trafił w ciężkim stanie do szpitala. W ciągu 10 dni przeszedł trzy skomplikowane operacje. Szef oddziału urazów kręgosłupa dr Antonino Massone powiedział potem, że Kubica jest pacjentem idealnym, który bardzo dobrze reaguje na leczenie. Według lekarza, Polak spełnia wymogi programu rehabilitacyjnego, stosuje się do wskazówek personelu medycznego i świetnie się z nim współpracuje. Właśnie rozpoczyna kolejny etap swojej rehabilitacji: jak przekazał 11 kwietnia rzecznik szpitala w Pietra Ligure, Kubica zaczyna wstawać z łóżka i wykonuje pierwsze ćwiczenia, polegające na obciążaniu zoperowanej nogi. Szef Lotus Renault w rozmowie z BBC powiedział, że Robert zaskoczył cały szpital. „Wszyscy lekarze przyznają, że są zdumieni tym, jak silny jest mentalnie” – opisywał Eric Boullier.

Medycyny nie da się oszukać

Choć terapia Roberta Kubicy przebiega zgodnie z planem, wciąż trudno powiedzieć, czy i kiedy polski kierowca będzie mógł wrócić na tor. On sam zapowiada jednak, że nastąpi to szybciej, niż wszyscy się spodziewają.

I tak się może zdarzyć. Podczas gdy „zwykły” pacjent przyjmuje do wiadomości, że proces leczenia będzie trwał kilka tygodni czy miesięcy, dla większości sportowców taki czas jest nie do zaakceptowania. Jednocześnie przebyte treningi ułatwiają szybszą rehabilitację i usprawnianie.

„Gdy Kowalskiemu zdarzy się rekonstrukcja więzadła krzyżowego, to powrót do pełnej sprawności użytkowej zajmie mu ok. 12 miesięcy. W przypadku sportowca nastąpi to znacznie szybciej, bo jego siła mięśniowa i sprawność przed zabiegiem była znacznie wyższa niż u zwykłego człowieka” – tłumaczy dr Marek Nowak, ortopeda z przychodni sportowo-lekarskiej Dynasplint w Poznaniu, lekarz polskich szczypiornistów.

Motywacja i sprawność sportowców sprawia, że z jednej strony są pacjentami łatwiejszymi do prowadzenia, z drugiej zaś – znacznie trudniejszymi. „Nie znam sportowca, który nie chciałby przyspieszyć procesu rehabilitacji. Ile to już razy słyszałem: „Nie ma takiej opcji, to są super ważne zawody”, albo „Chyba pan żartuje, olimpiada jest raz na cztery lata, muszę startować” – opowiada dr Nowak.


Cały reportaż przeczytasz w Pulsie Medycyny nr 7 (228).

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.