Spór o ellaOne trwa

MAR
opublikowano: 28-12-2015, 11:59

Koalicja "Mam Prawo do Antykoncepcji Awaryjnej" zapowiada batalię o "pigułkę po" i nie zgadza się na zapowiadane przez resort zdrowia ograniczenie dostępności preparatu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od stycznia 2015 roku w obrocie aptecznym dopuszczony jest środek ellaOne. Preparat, który można nabyć bez recepty, budzi jednak wiele kontrowersji. Nowe kierownictwo resortu zdrowia zapowiedziało już weryfikację kategorii dostępności oraz ocenę sprzedaży preparatu na terenie Polski.

Deklaracje te zaniepokoiły środowisko lekarzy, prawników oraz organizacji pozarządowych działających na rzecz praw kobiet. Skupieni w Koalicji "Mam Prawo do Antykoncepcji Awaryjnej" apelują o przekazywanie rzetelnych informacji na temat antykoncepcji awaryjnej oraz pokazują kompromisowe rozwiązania, jakie w tym obszarze zostały przyjęte przez inne kraje.

"Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej w zdecydowanej większości krajów UE pigułkę sprzedaje się bez ograniczeń wiekowych, a we Francji młodociana może ją dostać za darmo u pielęgniarki szkolnej albo w centrum planowania rodziny. Nikt nie pyta jej o nazwisko ani o wiek, bo celem jest pomoc dziewczynce, która może zajść w niechcianą ciążę. Tyle że lek pochodzi z pewnego źródła, a jego wydawanie jest ściśle ewidencjonowane"– mówi ginekolog dr Medard Lech.

Eksperci koalicji rozwiewają również wiele mitów, jakie narosły wokół preparatu. "ellaOne to środek antykoncepcji awaryjnej, który opóźnia jajeczkowanie, a więc uniemożliwia zapłodnienie. Jeżeli dojdzie jednak do zapłodnienia, tabletka nie powoduje przerwania ciąży, nie ma zatem wpływu na jej przebieg"– wyjaśnia prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolog, endokrynolog i seksuolog, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety i Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zdaniem lekarzy najlepszym dowodem są dane Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Od kiedy ellaOne została w krajach Unii Europejskiej dopuszczona do sprzedaży, jako lek wydawany bez recepty, odnotowano przeszło 560 ciąż, do których doszło, mimo że kobiety przyjęły pigułkę. Ich zdaniem nie można mówić o preparacie w kategoriach produktu wczesnoporonnego.

Koalicja zachęca jednocześnie do wsparcia jej działań na rzecz przestrzegania praw kobiet do podejmowania wolnych i świadomych decyzji - w tym także prawa do antykoncepcji awaryjnej. W tym celu organizacja chce przesłać do ministra petycję, która dostępna jest na stronie- koalicjamamprawo.pl.

Do 28 grudnia petycję do ministra zdrowia podpisało 8737 osób.

 

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.