Sklepy zielarskie bez ziół?

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 16-04-2010, 00:00

Właściciele punktów aptecznych i sklepów zielarsko-medycznych już ponad pół roku czekają na poprawioną wersję rozporządzenia zawierającego wykazy produktów, które mogą w swoich placówkach sprzedawać.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Społeczne konsultacje nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych zakończyły się 31 marca. Do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie przedstawiło jego ostatecznej wersji, podpisanej przez szefa resortu.

„W obecnym brzmieniu wykaz jest dla nas niezwykle krzywdzący. Zabroniono nam sprzedaży wielu produktów dobrze rotujących, np. Rutinoscorbinu czy Witaminy C 0,2 oraz dużego asortymentu ziół, np. kwiatu malwy. Czy to oznacza, że malwa jest niebezpieczna, gdy podaje ją technik farmaceutyczny w sklepie zielarsko-medycznym, a bezpieczna, gdy robi to technik w aptece?” – pyta na łamach Pulsu Farmacji Piotr Duda, prezes Polskiej Izby Zielarsko-Medycznej.
(…)

Więcej na ten temat czytaj w Pulsie Farmacji nr 6/7 (48/49) z 21 kwietnia 2010 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.