Skandal w ośrodku onkologicznym

Urszula Ludwiczak, Białystok
opublikowano: 21-04-2004, 00:00

Białostocki Ośrodek Onkologiczny nie ma od kwietnia umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na radioterapię. Tymczasem za miesiąc miała tam ruszyć nowoczesna linia do naświetlań, którą sfinansowało Ministerstwo Zdrowia. Kto zapłaci za leczenie?; ; ;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na ten rok NFZ zaproponował BOO kontrakt pokrywający 27 proc. potrzeb placówki w zakresie radioterapii. Dlaczego? Fundusz oparł się na tzw. danych historycznych z 2003 roku w zakresie wykonania świadczeń przez BOO, gdy w placówce był tylko jeden aparat do naświetlań. Nie wziął pod uwagę ani ubiegłorocznych nadwykonań umowy, ani tego, że ośrodek wzbogacił się w kolejne aparaty, ani faktu, że trwa w nim rozbudowa pod potrzeby nowoczesnej linii do leczenia nowotworów. Dyrekcja BOO zgodziła się jednak podpisać warunkowo umowę na 3 miesiące. Szybko okazało się, że podpisany kontrakt jest niewystarczający. BOO co miesiąc przekraczał limity i zadłużał się o ponad 1 mln zł.
,Z końcem marca umowa się nam skończyła i nie podpisaliśmy kontraktu na dalsze miesiące, bo generowalibyśmy dalej nasz dług - mówi Marzena Juczewska, dyrektor ds. lecznictwa ośrodka. - To decyzja nasza i urzędu marszałkowskiego, któremu podlega szpital".
Według dyrekcji BOO, fundusz do tej pory nie zmienił zasad rozliczeń, nie zwrócił też szpitalowi całych kosztów leczenia ponadlimitowych pacjentów w końcu ubiegłego roku. Z 680 tys. zł NFZ oddał ośrodkowi zaledwie 220 tys. zł. Od kilku miesięcy trwa korespondencja BOO i podlaskiego urzędu marszałkowskiego z resortem zdrowia oraz centralą NFZ w Warszawie. Ministerstwo, które w dużej mierze sfinansowało zakup nowoczesnej linii do radioterapii dla BOO, nie uwzględniło bowiem w tym roku białostockiej placówki wśród ośrodków prowadzących najbardziej skomplikowane procedury radioterapeutyczne. To spowoduje, że wielomilionowej wartości aparatura nie będzie wykorzystywana.
Z kolei alarmowana o sytuacji ośrodka centrala NFZ odpowiada, że szpital powinien przesunąć otrzymane na chemioterapię środki - na radioterapię. Tymczasem na chemioterapię BOO otrzymał w tym roku tyle pieniędzy, ile w roku 2003. Według ośrodka, pieniędzy na chemioterapię powinno wystarczyć, pod warunkiem, że liczba pacjentów nie wzrośnie.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.