Serwis informacyjny 3.08.2006
Kraj. Ministerstwo Zdrowia chce zastąpić obecnie obowiązujący w szpitalach tzw. system ordynatorski takim, w którym wzrośnie rola lekarzy specjalistów, napisała dzisiejsza "Rzeczpospolita". Według Jarosława Pinkasa, wiceministra zdrowia obecny system prowadzi do patologii. "Dobrze wykształceni pracownicy są praktycznie ubezwłasnowolnieni" - uważa J. Pinkas. Resort zdrowia na razie tylko planuje, by na szpitalnym oddziale pracowało kilku lekarzy o równorzędnej pozycji, dzięki czemu młodzi medycy będą mogli łatwiej awansować. Na zmianach mogliby także skorzystać pacjenci, bo o ich leczeniu decydowałby ich lekarz prowadzący, a nie ordynator.
Na studia medyczne do Kiszyniowa?
Świat. Amerykańska firma Hope Medical Institute ze stanu Virginia proponuje polskim maturzystom, którzy nie dostali się na studia medyczne, naukę w Kiszyniowie w Republice Mołdowy. Studia medyczne w Mołdawii kosztują stosunkowo niewiele, bo 3750 dolarów, tymczasem np. w Poznaniu obcokrajowcy płacą w akademii medycznej 10 tys. euro. HMI pomaga młodym Amerykanom znaleźć uczelnię medyczną poza USA, gdzie warunki przyjęcia na studia są bardzo wygórowane, a koszty studiowania wysokie. HMI ma także kontakty z uczelniami medycznymi w Polsce, m.in. z Lublina, Katowic i Szczecina. Jak informuje "Głos Wielkopolski", Polacy, którzy zdecydują się na studia medyczne w Kiszyniowie, powinni pamiętać, że po powrocie będą musieli zdać LEP i uzupełnić ewentualne różnice programowe.
Ponad 870 mln zł do podziału
Kraj. 31 lipca 2006 r. minister zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów zatwierdził zmianę planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2006 r. Wprowadzone zmiany przewidują zwiększenie przychodów netto z działalności funduszu o kwotę 275 mln zł, które zostaną przeznaczone na świadczenia zdrowotne. Na finansowanie świadczeń zdrowotnych NFZ przeznaczy także 610 mln zł z puli na opłacenie leczenia Polaków w UE. W sumie wojewódzkie oddziały NFZ otrzymają do podziału 871,9 mln zł.
Krakowscy lekarze w czołówce badań nad cukrzycą noworodków
Kraków. Krakowscy lekarze osiągnęli spektakularne wyniki w pionierskich badaniach nad genami, które wywołują cukrzycę noworodkową. Rok temu, po tym jak brytyjski prof. Andrew Hattersley z Uniwersytetu w Exeter ogłosił na łamach New England Journal of Medicine, że oprócz dwóch znanych już typów cukrzycy istnieje jeszcze jeden, który pojawia się u noworodków, lekarze z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowili przyłączyć się do tych badań. Dzięki specjalnemu testowi udało im się zidentyfikować blisko 35 osób z cukrzycą noworodkową. Dominującą rolę w jej rozwoju odgrywają czynniki genetyczne - mutacja w genie o nazwie Kir6.2. W jej wyniku uszkodzeniu ulegają białka w komórkach wydzielających insulinę. Dzięki temu odkryciu, chorzy mogą zrezygnować z zastrzyków insuliny na rzecz tabletek (leki z grupy tzw. sulfonylomoczników). Krakowskim lekarzom udało się przestawić na nie już 15 pacjentów.
Polscy chorzy to obecnie jedna z liczniejszych na świecie grup, na której bada się cukrzycę noworodkową. Dzięki opiece nad tymi pacjentami, polscy uczeni wykryli kolejny gen, który także wywołuje tę chorobę.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja