Serwis informacyjny 26.05.2006
Warszawa. Samorząd pielęgniarek i położnych odmawia wydania prawa wykonywania zawodu absolwentkom uczelni, które nie dostosowały swoich programów kształcenia do wymogów Unii Europejskiej. To, że wiele uczelni medycznych nie dostosowało programów nauczania pielęgniarek i położnych do wymogu 4600 godzin kształcenia zawodowego dla licencjatów i 6100 dla magisterium, wyszło na jaw po 1 stycznia 2005 r. Od tej daty do dyplomu dołączany jest tzw. suplement. Uczelnia ma obowiązek wykazać w nim program zrealizowany przez absolwenta. Teraz akademie medyczne i uniwersytety, które kształcą pielęgniarki i położne, w pośpiechu próbują uzupełnić swoim absolwentkom brakujące godziny. Do porozumienia doszły już m.in. władze Akademii Medycznej w Warszawie oraz Warszawska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Warszawie. Uczelnia na swój koszt umożliwi uzupełnienie brakujących godzin (ok. 1 tys.) absolwentkom licencjatów.
Pierwszy raz z dostępu skośnego
Olsztyn. Na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie 24 i 25 maja wykonano pierwsze w Polsce i jedne z pierwszych w Europie, operacje założenia ruchomych protez dysków lędźwiowych z dostępu skośnego. Ta nowoczesna endoproteza dysku, opracowana w 2004 r., przeznaczona jest do leczenia dyskopatii lędźwiowej u młodych ludzi oraz aktywnych ruchowo osób w średnim wieku. Dzięki niej już w pierwszej dobie po zabiegu pacjent jest pionizowany i nie musi nosić niewygodnych gorsetów. Proces usprawniana trwa od 6 do 12 tygodni i po tym okresie pacjent wraca do normalnego życia. O wyjątkowości tej techniki świadczy choćby fakt, że w Europie dostępne są jedynie 2 komplety instrumentów. Zestaw narzędzi, jakimi operował olsztyński zespół, przywieziony został z Holandii.
RPO o strajkach
Kraj. Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony postawą strajkujących lekarzy. Janusz Kochanowski zwrócił się do rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy o zajęcie stanowiska w tej sprawie. RPO zwrócił uwagę, że coraz częściej zagrożone bywają podstawowe prawa pacjentów. "Dochodzi bowiem do sytuacji - napisał w piśmie skierowanym do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy - w której lekarze i zakłady opieki zdrowotnej odmawiają przyjęć pacjentów oraz udzielania zalecanych świadczeń zdrowotnych, w tym wykonywania zabiegów chirurgicznych". Szczególny niepokój rzecznika budzi odmowa udzielania świadczeń zdrowotnych dzieciom. Jan Kochanowski przypomniał też, że zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej, najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego. Jego zdaniem, lekarz decydujący się na uczestniczenie w zorganizowanej formie protestu nie jest zwolniony od obowiązku udzielania pomocy lekarskiej.
Leki przeciwnadciśnieniowe zwiększają ryzyko cukrzycy
USA. Wyniki badania prospektywnego oceniającego związek pomiędzy stosowaniem różnych leków przeciwnadciśnieniowych a zachorowalnością na cukrzycę typu II, przeprowadzonego przez naukowców z Bostonu, opublikowano w majowym wydaniu Diabetes Care (2006, 29: 1065-1070). Naukowcy posłużyli się danymi uzyskanymi w programach Nurses' Health Study I, Nurses' Health Study II oraz Health Professionals Follow-up Study, wykluczając z analizy osoby z rozpoznaną na początku obserwacji cukrzycą. Ostatecznie przeanalizowano dane zbierane przez 8-16 lat od ponad 55 tys. kobiet i 14 tys. mężczyzn leczonych na nadciśnienie. Odnotowano w tym czasie 3589 nowych przypadków cukrzycy typu II i stwierdzono, że największe ryzyko wystąpienia choroby wiąże się z leczeniem diuretykami tiazydowymi oraz beta-blokerami. Stosowanie diuretyków tiazydowych u starszych kobiet podnosiło ryzyko cukrzycy o 20 proc., u kobiet z młodszej grupy wiekowej o 45 proc., a u mężczyzn o 36 proc. W przypadku przyjmownia beta-blokerów, ryzyko to było wyższe o 32 proc. u starszych kobiet i o 20 proc. u mężczyzn. Nie zaobserwowano wpływu na ryzyko wystąpienia cukrzycy terapii innymi lekami przeciwnadciśnieniowymi, tj. inhibitorami kanałów wapniowych i inhibitorami konwertazy angiotensyny.
Według autorów, uzyskane wyniki wskazują na konieczność uważnego monitorowania ewentualnych objawów cukrzycy u pacjentów z nadciśnieniem stosujących diuretyki tiazydowe i/lub beta-blokery.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja