Ścieki samolotów z Chin będą testowane w kierunku COVID-19

MJM/PAP
opublikowano: 03-01-2023, 11:14

Belgia chce wkrótce testować ścieki z samolotów z Chin, aby zebrać więcej informacji na temat możliwego rozprzestrzeniania się nowych wariantów COVID-19 - informuje belgijska telewizja VRT. Wyjaśnia, że kał zakażonych osób zawiera ślady koronawirusa na 2 do 5 dni przed wystąpieniem objawów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Liczne badania potwierdzają, że koronawirusa można wykryć w kale. Stąd pomysł testowania ścieków z samolotów.
Liczne badania potwierdzają, że koronawirusa można wykryć w kale. Stąd pomysł testowania ścieków z samolotów.
Pixabay

Belgia chce zastosować nową technikę, aby zapobiec możliwemu rozprzestrzenianiu się wariantów. Poinformował o tym minister zdrowia Frank Vandenbroucke. Bezpośrednie połączenie z Chin na lotnisko w Brukseli odbywa się dwa razy w tygodniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: To jeszcze nie koniec COVID-19. Co zrobi Unia Europejska w związku z sytuacją w Chinach?

Badanie ścieków samolotów w kierunku COVID-19 jest wiarygodne

– Liczne badania potwierdzają, że koronawirusa można wykryć w kale. Chociaż badanie kału jest o wiele mniej praktyczne niż klasyczne testy PCR, mówi się, że są o wiele bardziej wiarygodne. Kał zakażonych osób zawiera ślady koronawirusa na około dwa do pięciu dni przed wystąpieniem objawów. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez australijską agencję naukową CSIRO, która przetestowała próbki ścieków z toalet podczas 37 lotów repatriacyjnych rządu australijskiego z miejsc występowania COVID-19, w tym z Indii, Francji, Wielkiej Brytanii, RPA, Kanady i Niemiec - informuje VRT.

Badanie wykazało, że ścieki z 24 z 37 lotów (65 proc.) zawierały ślady koronawirusa, mimo że wszyscy pasażerowie mieli negatywny wynik testu na obecność SARS-CoV-2 na 48 godzin przed odlotem.

– Szansa, że niebezpieczny wariant pojawi się w Chinach, wydaje mi się niewielka. Wirus nie musi mutować.(...) Wariant Omikron jest już bardzo zakaźny - mówi tymczasem wirusolog Steven Van Gucht.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chiny w obliczu eksplozji COVID-19. Może zabić ponad milion osób

– Dlaczego mielibyśmy traktować lot z Chin inaczej niż z Afryki czy Ameryki - zastanawia się Van Gucht.

Dodaje, że wirus krąży w Państwie Środka teraz intensywnie, ale nowy wariant wirusa SARS-CoV-2 może pojawić się wszędzie: może to być również w Afryce, a nawet we Flandrii Zachodniej.

Epidemia COVID-19 w Chinach a zniesienie restrykcji

Od 8 stycznia chiński rząd zniesie prawie wszystkie ograniczenia w podróżowaniu. W rezultacie ludność chińska może po długim czasie ponownie podróżować za granicę, a cudzoziemcy mogą ponownie wjechać do tego kraju bez obowiązku kwarantanny. Ograniczenia wjazdu i wyjazdu były jednym z ostatnich środków przeciwko rozprzestrzenianiu się koronawirusa, które zostały nałożone przez chiński rząd.

Decyzja Pekinu niepokoi wiele krajów. Wiele rządów i ekspertów obawia się, że mogą powstać nowe warianty, przed którymi nie chronią szczepionki. Dlatego wiele krajów proponuje teraz poddanie podróżnych z Chin testom.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Koronawirus SARS-CoV-2 w ściekach nie powoduje zachorowań, ale może pomóc namierzyć bezobjawowych nosicieli [BADANIA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.