Są neurobiologiczne dowody na traumę przeżytą w dzieciństwie
Są neurobiologiczne dowody na traumę przeżytą w dzieciństwie
Mózg, zawierający 86 mld neuronów i 84 mld komórek glejowych w złożonym układzie, jest stosunkowo podatny na zaburzenia ze strony czynników zewnętrznych. Bardziej narażony jest zwłaszcza niedojrzały mózg noworodka czy małego dziecka, pozbawiony wielu mechanizmów chroniących go przed szkodliwymi wpływami środowiska.
Mózg ma w swym rozwoju kilka okresów szczególnej wrażliwości. Pierwszym jest drugi trymestr ciąży — okres neurogenezy, powstawania kolejnych warstw kory mózgowej. Trauma występująca w tym okresie jest związana z takimi czynnikami, jak infekcja wirusowa, stres matki itp. Powoduje ona zaburzenia w wykształceniu warstw kory mózgowej, skutkujące m.in. pojawianiem się schizofrenii, o czym wiemy na podstawie badań epidemiologicznych.
W kohorcie dorosłych, urodzonych przez matki, które dowiedziały się o śmierci ojca dziecka będąc w drugim trymestrze ciąży (w okresie tzw. wojny zimowej fińsko-radzieckiej w 1942 r.), odnotowano zwiększoną liczbę przypadków schizofrenii. To samo dotyczyło dzieci matek, które były w drugim trymestrze ciąży podczas wielkiego głodu w Holandii w 1944 r.
W tym okresie ciąży są też szczególnie niebezpieczne wszelkie infekcje wirusowe, zwłaszcza różyczka, ale także grypa. Temu też zapewne można przypisać występowanie większej liczby przypadków schizofrenii wśród osób urodzonych pod zodiakalnym znakiem Barana. Gdy bowiem na listopad przypada drugi trymestr ciąży, a w naszej szerokości geograficznej największa liczba przeziębień występuje w tym miesiącu, infekcja potencjalnie może uszkodzić formujący się mózg.
Mądrość prastarych zwyczajów
Główną przyczyną traumy u noworodków jest separacja macierzyńska. W klasycznym zachodnioeuropejskim szpitalu (przynajmniej do niedawna) noworodek po wyjściu z łona matki jest ważony, myty, zawijany w pieluszkę, przenoszony do osobnego pokoju i donoszony matce na karmienie. W doświadczeniach laboratoryjnych okazało się, że u myszy odstawianych od matki na 15 minut codziennie przez pierwsze dwa tygodnie po urodzeniu regularnie występowały przypadki anhedonii (jeden z osiowych objawów depresji).
W Kolumbii w latach siedemdziesiątych XX wieku, w reakcji na bardzo wysoką śmiertelność wcześniaków, dr Edgar Rey Sanabria wprowadził w szpitalu z Bogocie starą metodę rdzennych kultur — kładzenia noworodków na brzuchu matki i pozwolenia im na samodzielne znalezienie sutka. Dzieci te o wiele szybciej dochodziły do siebie.
Metoda kangurowania (noworodek kangura pełznie drogą wylizaną przez matkę do torby, do sutka) dziś jest coraz szerzej stosowana na Zachodzie. W doświadczeniach z dziećmi, gdy jedną pierś matki myto, drugą nie, noworodek wolał ssać niemytą. Po porodzie cesarskim zaleca się kładzenie dziecka na brzuchu ojca.
Inna trauma okresu noworodkowego wynika ze spania dziecka w swoim łóżeczku. Coraz powszechniej się uważa, że chłopski zwyczaj spania dziecka w tym samym łóżku co matka, jest lepszy dla budowania więzi i ochrony przed traumą separacji.
Każda krzywda odciska się piętnem
Drugim okresem szczególnej podatności mózgu na traumę jest okres wczesnej adolescencji. Do 7. roku życia przybywa neuronów, a w okresie między 7. a 13. rokiem życia tracimy ok. 30 proc. z nich. Uważa się, że giną te, które nie pracują, eliminowane przez naturę jako mniej przydatne. To dlatego pewne cechy widoczne u małego dziecka znikają u adolescenta. Pięcio- czy sześciolatkowi wystarczy dać kartkę papieru i kredki, a będzie z zapałem rysował, dając spokój rodzicom. Ten talent kompletnie znika u większości adolescentów, z wyjątkiem dzieci z rodzin artystycznych. Pobudzane przez rodziców do rysowania, ich neurony odpowiadające za umiejętności plastyczne mają szansę przeżycia.
Młodzi adolescenci są też często narażeni na traumę wynikającą z nieprawidłowych relacji międzypokoleniowych czy np. z rodzeństwem (stosunki Kaina i Abla są przykładem takiej traumy?). Okres późnej adolescencji, w którym układ limbiczny rozwija się szybciej od pełniącej funkcję hamulca kory mózgowej, odznacza się dużym natężeniem zachowań ryzykownych — kora przedczołowa, odpowiedzialna za podejmowanie decyzji, dogania rozwój mózgu dopiero w trzeciej dekadzie życia.
Ze względów etycznych, w badaniach nad wpływem traumy dziecięcej na rozwój mózgu korzysta się z opracowań epidemiologicznych czy z badań na szczurach, czasem na małpach. Wiemy np., że samotnie chowane szympansiątka nie potrafią rozpoznawać się w lustrze, podczas gdy szympansy hodowane w normalnych szympansich rodzinach w wieku 4 lat wiedzą, że w lustrze znajduje się ich własne odbicie. Dzięki analizom i badaniom, m.in. nad wpływem surowego wychowania rodzinnego na zwiększenie problemów psychologicznych u dzieci, wiemy, że trauma w okresie dziecięcym jest szkodliwa dla ich rozwoju poznawczego, emocjonalnego i behawioralnego. Wiele zdarzeń, pozornie bez znaczenia, dziecko może odbierać jako traumatyczne, np. straszenie („Przyjdzie Cygan i wsadzi cię do wora” — to również źródło utrwalonych uprzedzeń rasowych) czy wyśmiewanie.
Nie każda trauma (np. rówieśnicza trauma szkolna) jest odbierana w taki sam sposób. Jedne dzieci sobie z nią radzą, inne nie. Skutków traumy nie można przewidzieć, ale różne krzywdzące doświadczenia dzieci powodują ten sam efekt końcowy: kłopoty z adaptacją społeczną, behawioralną, emocjonalną, poznawczą, czasami prowadzą do psychopatologii. Potwierdzają to badania nad zmianami w mózgu dorosłych maltretowanych w dzieciństwie, wykazujących anomalie behawioralne.
Trauma dziecięca może być spowodowana zdarzeniem fizycznym, doznaniem poważnego urazu ciała (zmiany padaczkowe po urazowym uszkodzeniu mózgu), np. na skutek wypadku (noworodek spada z łóżeczka) lub aktywności dziecka (rolki, rower) albo mieć kontekst emocjonalny. Ta psychologiczna trauma wynika z maltretowania w rodzinie, zwłaszcza wtedy, kiedy dziecko jest bite przez rodziców czy opiekunów. Z danych ze Stanów Zjednoczonych sprzed 8 laty wynika, że dzieci maltretowane stanowią 1 proc. populacji dziecięcej: 750 tys. dzieci, w tym 1700 przypadków śmiertelnych. Większość ofiar miała 4-7 lat, nieco więcej było dziewczynek niż chłopców i znacznie więcej dzieci białych niż czarnych, co kulturowo i etnicznie wskazywałoby na rolę surowego rygoru wychowawczego.
Zaniedbanie pozostawia negatywne emocje
Wielką traumę psychologiczną u dziecka powoduje brak zainteresowania ze strony opiekunów. Dziecko jest bezsilne wobec przytłaczającego je strachu bądź pobudzenia, nie ma żadnych możliwości stawienia im czoła. Szybko wytwarza się u niego podejrzliwość w stosunku do świata, brak zaufania do ludzi. Molestowanie psychiczne uszkadza potencjał psychologiczny i stabilność emocjonalną dziecka, prowadzi do zmian poznawczych, a w ślad za tym do opóźnionego rozwoju, zachowań ekstremalnych, nadużywania substancji psychoaktywnych, zachowań ryzykownych (sporo niezamierzonych ciąż wśród dziewczynek poddanych maltretowaniu), do depresji i prób samobójczych.
Prawie 80 proc. traum wynika z zaniedbania, pozostałe 20 proc. stanowią trauma seksualna, przemoc psychologiczna i fizyczna. Wykorzystywanie seksualne i przemoc fizyczna są ogólnie potępiane, zaniedbanie zaś — najczęstsza forma traumy dziecięcej — na ogół nie. Zwrócenie uwagi na molestowanie seksualne dzieci przyniosło w ciągu ostatnich 15 lat około 50-procentowy spadek liczby dzieci wykorzystanych seksualnie i poddawanych przemocy fizycznej. Ale też nie istnieje zespół dziecięcego skrzywdzenia seksualnego czy określonych szkodliwych reakcji psychologicznych i nie każde dziecko wykorzystane seksualnie rozwija potem problemy psychologiczne (przesadna interwencja nasila traumę psychologiczną i może przynieść więcej szkód niż pożytku).
Ślady w mózgu
Poza analizą danych pochodzących z obserwacji epidemiologicznych, dowodów na istnienie zmian w działaniu mózgu dzieci, które przeżywały traumę lub były zaniedbywane, dostarcza neurobiologia. Prowadzono badania wśród 15-letnich chłopców, których podzielono na 40-osobowe grupy chłopców maltretowanych i niemaltretowanych. U dzieci maltretowanych stwierdzono powiększenie komór mózgowych, zmniejszenie spoidła wielkiego oraz całkowitej objętości mózgu. W im wcześniejszym wieku trauma się zaczęła i im dłużej trwała, tym zmiany były większe. W EEG obserwowano głównie zmiany w lewostronnej korze czołowej spoidła, co zapewne odpowiada za zmiany w funkcjach poznawczych. Transformacje w korze, zmiany wielkości hipokampa i wielkości zespołu jąder migdałowatych mogą wpływać na nastrój i na pamięć.
U osób z wczesnymi doświadczeniami traumatycznymi (w porównaniu z osobami bez nich) stwierdzono silniejszą aktywację prawostronną podczas przypominania sobie traumatycznych epizodów z dzieciństwa. U dziewczynek z historią wykorzystania seksualnego w okresie wczesnej adolescencji obserwowano zaburzenia funkcjonowania osi przysadka-nadnercza. Dziewczynki miały większą skłonność do myśli samobójczych, częściej też podejmowały takie próby.
W badaniu biochemicznym u osób traumatyzowanych w dzieciństwie obniżone są odpowiedzi na CRH (co jest typowe dla reakcji stresowej). Badano objętość hipokampa u 17 osób, które podlegały traumie, w porównaniu z grupą kontrolną (osoby jak najlepiej dopasowane pod względem wieku, płci i rasy) — w większości wypadków wykazano silne zmniejszenie objętości hipokampa. Okazało się, że u osób molestowanych w dzieciństwie kora mózgowa jest cieńsza w obrębie płatów skroniowego i czołowego.
W efekcie traumy wynikającej z zaniedbania, z deprywacji dochodzi do poważnych uszkodzeń mózgu z powodu deficytów rozwojowych. Dzieci chowane bez kontaktów społecznych nie potrafią ich nawiązać. W doświadczeniu przeprowadzonym w 1947 r. w Stanach Zjednoczonych podrzutki chowano bez jakichkolwiek emocjonalnych więzi z personelem. Spały w osobnych łóżeczkach, oddzielone od siebie kurtynkami, karmiono je i przewijano, ale bez przytulania. W wieku 13-14 lat i później nie potrafiły one nawiązać w ogóle kontaktów społecznych. Grupę kontrolną dla tych dzieci stanowiły dzieci urodzone w więzieniu, którymi matki opiekowały się przez kilka godzin w więziennym żłobku. Nie wykazały one potem nieprawidłowości w zachowaniu. Wskazuje to nie na kontekst środowiska, tylko brak interakcji społecznej (ilość opieki rodzicielskiej wpływa na rozwój dziecka: im jej więcej, tym dziecko inteligentniejsze).
Trauma w dzieciństwie może być zdarzeniem jednorazowym lub pojedynczym nawracającym (dziecko regularnie bite) albo też przybrać formę przetrwałą. Traumy seksualne i fizyczne są na ogół pojedynczymi przypadkami, czasem powtarzającymi się. Różne formy traumy mogą występować jednocześnie: dziecko jest zaniedbywane i bite. Zaniedbywanie i trauma emocjonalna to stałe zaburzenie relacji opiekuna z dzieckiem, utrwalone we wzorcu interakcji między krzywdzicielem a dzieckiem.
Walczyć powinno się z wszelkimi formami maltretowania, uruchamiają one bowiem mechanizmy biochemiczne prowadzące do zmian funkcjonalnych i anatomicznych, do zmian w objętości mózgu, objętości hipokampa. Zmiany takie stanowią neurobiologiczny dowód doświadczania traumy dziecięcej z powodu deprywacji opieki, maltretowania, krzywdzenia.
Tekst został oparty na wykładzie prof. Jerzego Vetulaniego nt. wpływu dziecięcej traumy na mózg, wygłoszonym podczas „Krakowskich doświadczeń z depresją” 2014.
Mózg, zawierający 86 mld neuronów i 84 mld komórek glejowych w złożonym układzie, jest stosunkowo podatny na zaburzenia ze strony czynników zewnętrznych. Bardziej narażony jest zwłaszcza niedojrzały mózg noworodka czy małego dziecka, pozbawiony wielu mechanizmów chroniących go przed szkodliwymi wpływami środowiska.
Mózg ma w swym rozwoju kilka okresów szczególnej wrażliwości. Pierwszym jest drugi trymestr ciąży — okres neurogenezy, powstawania kolejnych warstw kory mózgowej. Trauma występująca w tym okresie jest związana z takimi czynnikami, jak infekcja wirusowa, stres matki itp. Powoduje ona zaburzenia w wykształceniu warstw kory mózgowej, skutkujące m.in. pojawianiem się schizofrenii, o czym wiemy na podstawie badań epidemiologicznych. W kohorcie dorosłych, urodzonych przez matki, które dowiedziały się o śmierci ojca dziecka będąc w drugim trymestrze ciąży (w okresie tzw. wojny zimowej fińsko-radzieckiej w 1942 r.), odnotowano zwiększoną liczbę przypadków schizofrenii. To samo dotyczyło dzieci matek, które były w drugim trymestrze ciąży podczas wielkiego głodu w Holandii w 1944 r. W tym okresie ciąży są też szczególnie niebezpieczne wszelkie infekcje wirusowe, zwłaszcza różyczka, ale także grypa. Temu też zapewne można przypisać występowanie większej liczby przypadków schizofrenii wśród osób urodzonych pod zodiakalnym znakiem Barana. Gdy bowiem na listopad przypada drugi trymestr ciąży, a w naszej szerokości geograficznej największa liczba przeziębień występuje w tym miesiącu, infekcja potencjalnie może uszkodzić formujący się mózg. Mądrość prastarych zwyczajówGłówną przyczyną traumy u noworodków jest separacja macierzyńska. W klasycznym zachodnioeuropejskim szpitalu (przynajmniej do niedawna) noworodek po wyjściu z łona matki jest ważony, myty, zawijany w pieluszkę, przenoszony do osobnego pokoju i donoszony matce na karmienie. W doświadczeniach laboratoryjnych okazało się, że u myszy odstawianych od matki na 15 minut codziennie przez pierwsze dwa tygodnie po urodzeniu regularnie występowały przypadki anhedonii (jeden z osiowych objawów depresji). W Kolumbii w latach siedemdziesiątych XX wieku, w reakcji na bardzo wysoką śmiertelność wcześniaków, dr Edgar Rey Sanabria wprowadził w szpitalu z Bogocie starą metodę rdzennych kultur — kładzenia noworodków na brzuchu matki i pozwolenia im na samodzielne znalezienie sutka. Dzieci te o wiele szybciej dochodziły do siebie. Metoda kangurowania (noworodek kangura pełznie drogą wylizaną przez matkę do torby, do sutka) dziś jest coraz szerzej stosowana na Zachodzie. W doświadczeniach z dziećmi, gdy jedną pierś matki myto, drugą nie, noworodek wolał ssać niemytą. Po porodzie cesarskim zaleca się kładzenie dziecka na brzuchu ojca. Inna trauma okresu noworodkowego wynika ze spania dziecka w swoim łóżeczku. Coraz powszechniej się uważa, że chłopski zwyczaj spania dziecka w tym samym łóżku co matka, jest lepszy dla budowania więzi i ochrony przed traumą separacji.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach