Ruch usprawnia
Tak brzmi hasło tegorocznego Światowego Dnia Reumatyzmu. W Polsce 9 mln osób skarży się na dolegliwości reumatyczne, a ponad 400 tys. ma zapalne schorzenie reumatyczne.
Jest to jedna z głównych przyczyn absencji zawodowej w pracy oraz przechodzenia na renty. Średnio już 5 lat od rozpoznania choroby reumatycznej chory musi zrezygnować z pracy zawodowej i przejść na rentę. ZUS z tego tytułu wydaje 1,9 mld zł rocznie. Dlatego, jak podkreślają eksperci, kluczowe staje się wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia już w pierwszych 6 tygodniach od wystąpienia objawów, czyli w tzw. „okienku szansy”.

„Wczesne rozpoczęcie leczenia daje najbardziej optymalne efekty” – uważa prof. Ewa Stanisławska-Biernat, prezes Polskiej Fundacji Reumatologii.
Jednak w Polsce diagnozę stawia się bardzo późno. Jednym z powodów jest to, że na wizytę do reumatologa czeka się średnio 35 tygodni.
„Brakuje nam podejścia systemowego. W każdym województwie powinna być co najmniej jedna poradnia oferująca kompleksową opiekę” – podkreśla prof. Stanisławska-Biernat.
Jak na razie udało się stworzyć zaledwie jeden taki ośrodek w Bydgoszczy.
Tymczasem niska wycena tych świadczeń powoduje, że często poradnie są zamykane, znikają też oddziały szpitalne.
„Zapomina się, że rehabilitacja, w tym rehabilitacja zawodowa, ma kluczowe znaczenie dla jakości życia i perspektyw zawodowych pacjenta - mówi prof. Krystyna Księżopolska-Orłowska, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej. – Ale za niska, o połowę wycena świadczeń rehabilitacyjnych powoduje, że te oddziały się zamyka”.
Jak dodaje, w Instytucie Reumatologii na przyjęcie czeka się około roku.
Najcięższe choroby reumatyczne – choroby zapalne (RZS, ZZSK, ŁZS) – dotyczą około 2-3 proc. społeczeństwa. Wymagają systematycznego leczenia, nieprawidłowo leczone grożą niepełnosprawnością i wykluczeniem społecznym.
Choroby reumatyczne to ponad 200 jednostek chorobowych atakujących ludzi w każdym wieku niezależnie od płci. „Pokutuje błędne przekonanie, że to choroba ludzi starych, dlatego często pacjent jest odsyłany od lekarza do lekarza” – tłumaczy prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy ds. reumatologii.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz