Restrukturyzacja zatrudnienia warunkiem istnienia szpitala
Pracownicy szpitala w Łapach domagają się od starosty powiatu białostockiego odwołania dyrektora placówki.
Szpital w Łapach ma obecnie kilka milionów zł długu, z czego blisko 4 mln zł stanowią zobowiązania wobec pracowników. Dyrektor placówki został zobowiązany przez starostwo do opracowania programu naprawczego. Zgodnie z jego założeniami, od maja wszyscy pracownicy zakładu będą zarabiać mniej o 330 zł. Właśnie tak duże obniżki pensji stały się głównym powodem niezadowolenia pracowników i wystosowania votum nieufności wobec dyrektora.
?Do wyboru otrzymaliśmy albo zgodę na obniżkę, albo wyrzucenie na bruk - mówią związkowcy. - A my na obniżenie pensji nie chcemy się zgodzić. Jak dyrektor narobił długów, to niech sam je spłaci".
Według starosty powiatu białostockiego Wiesława Pusza, szpital w Łapach wymaga restrukturyzacji, w tym znacznej redukcji personelu: wydatki na płace stanowią bowiem 60 proc. kosztów działalności. ?To nie jest kwestia takiego czy innego dyrektora, ale sytuacji finansowej zakładu - mówi W. Pusz. - Niewykluczone, że inny dyrektor wprowadziłby jeszcze bardziej restrykcyjny program naprawczy. Szpital w Łapach będzie istniał tylko wtedy, kiedy będzie się bilansował". W połowie maja sytuacji panującej w szpitalu w Łapach ma być poświęcona nadzwyczajna sesja rady powiatu. Nie jest wykluczone, że podczas jej trwania dojdzie do decyzji personalnych.
?Zarząd powiatu musi się zastanowić, czy pan Zaręba będzie w stanie pod taką presją załogi wykonywać dalej swoje zadanie" - nie ukrywa starosta.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok