Ratowanie wzroku wcześniakom leży w zasięgu możliwości lekarzy
Retinopatia to problem ok. 10 proc. wcześniaków, szczególnie tych z małą i ekstremalnie małą masą urodzeniową. Dziś są już możliwości, by schorzenie to skutecznie wyleczyć, konieczne jest jednak takie zorganizowanie opieki, żeby każde dziecko z retinopatią zostało poddane zabiegowi o czasie.
Oko za mało unaczynione
Przedwczesny poród powoduje, że wiele narządów, w tym także oczy u dziecka, jest jeszcze niedojrzałych. Począwszy od 16 tygodnia, niemal do samego końca ciąży siatkówka ulega stopniowemu unaczynianiu. Retinopatia wcześniacza jest chorobą spowodowaną zaburzeniem w dojrzewaniu naczyń siatkówki.
Ponieważ tuż po urodzeniu bodźce wzrokowe docierają do niedojrzałego oka, siatkówka podejmuje swoją funkcję. ?Problem polega na tym, że funkcja siatkówki jest nieprawidłowa, dopóki pozostaje ona nieukrwiona. Bo choć pojawia się zapotrzebowanie na tlen, dostarczenie go nie jest możliwe. W związku z tym nieunaczyniony obszar siatkówki, pozostaje niedotleniony" - mówi doc. Anna Dobrzańska kierownik Kliniki Patologii Noworodka w CZD, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii. To sprawia, że waskularyzacja zamiast postępować prawidłowo, ulega zahamowaniu. W pierwszym etapie obserwujemy brak postępu w unaczynieniu siatkówki, a następnie pod wpływem czynników wazoproliferacyjnych rozpoczyna się proces neowaskularyzacji - powstawanie nowych nieprawidłowych naczyń, które przekraczają granice siatkówki i wnikają w głąb oka, do ciała szklistego. Nowo powstające naczynia są nieprawidłowe, a ich pojawianiu się towarzyszy rozplem tkanki włóknistej. Może to powodować pociąganie siatkówki i jej odwarstwienie" - tłumaczy doc. A. Dobrzańska.
Pierwszym sygnałem, że dzieje się coś złego jest etap, w którym na granicy pomiędzy unaczynioną a nieunaczynioną siatkówką widoczny staje się uniesiony ?wał" oraz pojawiają się liczne kręte naczynia. Od tego momentu zaczyna się walka z czasem - z tygodnia na tydzień należy bacznie obserwować dno oka, tak aby nie przegapić odpowiedniego momentu do zabiegu. Zbyt długie przerwy w kolejnych ocenach dna oka mogą być przyczyną spóźnionej interwencji, kiedy może być już za późno na uratowanie wzroku.
Ozdrowieńcze niszczenie
Interwencję należy rozpocząć, gdy dochodzi do zahamowania unaczynienia, a rozplem nieprawidłowych naczyń zaczyna postępować coraz szybciej. Standardowo wykonywany w takich przypadkach zabieg fotokoagulacji polega na zniszczeniu laserem całego nieunaczynionego obszaru siatkówki. W tym miejscu bowiem produkowane są czynniki pobudzające wzrost nieprawidłowych naczyń.
Jeśli zabieg nie jest wykonany zbyt późno, wzrok udaje się uratować, choć może pozostać niewielki jego uszczerbek.
Jeżeli jednak dziecko przyjeżdża na wizytę zbyt późno, jedyne co można zrobić, to podjąć próbę uratowania poczucia światła i ruchu z niezbyt dużej odległości. Wszystko zależy od momentu rozpoczęcia leczenia, dlatego specjaliści przywiązują do tego tak dużą wagę.
Po zeszłorocznym zjeździe neonatologów w Kiekrzu powstała inicjatywa zorganizowania ogólnopolskiego programu badania wzroku u wcześniaków. Fundacja Jurka Owsiaka zakupiła już lasery do koagulacji siatkówki, wyposażając w nie siedem ośrodków (w sumie w całym kraju jest ich już dziewięć). ?Sam sprzęt to jednak nie wszystko - konieczne jest zorganizowanie systemu, który nie pozwoli pominąć żadnego dziecka" - zauważa dr Wojciech Hautz, lekarz z Kliniki Okulistycznej w CZD. Mają temu służyć metryczki, w których notowane będą wszystkie zdarzenia po urodzeniu dziecka. Wiek policzony od daty poczęcia pozwoli wyznaczyć datę pierwszego badania okulistycznego oraz kolejnych kontroli i ewentualnego zabiegu. ?Chodzi o to, by tuż po urodzeniu dziecka wyznaczane były konkretne dni, w których oglądane będzie oko. Uświadomieni przez lekarzy rodzice sami pilnowaliby terminów wizyt ambulatoryjnych. To pozwoliłoby nie tylko nie przegapić momentu, w którym konieczna jest interwencja, na czym zależy nam najbardziej, ale także stworzyć komputerową bazę danych dzieci zagrożonych retinopatią. Wnikliwa analiza metryczek pozwoliłaby nam zorientować się, gdzie tkwi błąd w przypadkach, w których leczenie się nie powiodło i oczywiście wyciągać wnioski na przyszłość" - mówi doc. A. Dobrzańska.
Zdaniem dr Wojciecha Hautza, ratowanie wzroku wcześniakom leży w zasięgu naszych możliwości - wystarczy tylko w odpowiednim momencie podjąć decyzję o zabiegu i dobrze go wykonać. Dlatego tak ważne jest zapewnienie wszystkim zbyt wcześnie urodzonym dzieciom opieki okulistycznej. ?W tej chwili największy nacisk powinniśmy położyć na wyszkolenie grupy specjalistów, którzy będą w stanie sprawnie przeprowadzać badanie dna oka u wcześniaka i wykonywać zabieg laserowej koagulacji, bo tych - biorąc pod uwagę skalę problemu - wciąż jest za mało" - uważa dr W. Hautz. W samym CZD rocznie przeprowadza się 150 takich zabiegów, a przecież to nie jedyne konieczne interwencje okulistyczne u małych pacjentów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka