Przeciwko zwyrodnieniu plamki żółtej

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 08-06-2011, 00:00

Mniej więcej co trzeci 70-latek w Polsce cierpi na zwyrodnienie plamki żółtej (AMD). Wysiękowa postać AMD występuje rzadziej niż postać sucha – stanowi do 30 proc. przypadków, ale może w niezwykle krótkim czasie doprowadzić do praktycznej utraty widzenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Obie postaci AMD diagnozuje się podobnie, czyli wykonuje się badanie ostrości wzroku, czułości kontrastu, test Amslera, OCT (tomografię komputerową siatkówki) oraz angiografię fluoresceinową. AMD zawsze leczy się farmakologicznie, jednak w postaci mokrej stosuje się też inne metody, dające większą szansę na powstrzymanie utraty wzroku.

Terapia fotodynamiczna

Pierwszą terapią stosowaną w leczeniu wysiękowej postaci AMD była i nadal jest terapia fotodynamiczna z użyciem preparatu wizudyny. „To dwustopniowa procedura łącząca unikalny mechanizm działania światłoczułego leku i światła określonej długości emitowanego przez zimny laser” – wyjaśnia Ilona Pawlicka, okulista, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Okulistycznego w Krakowie.

Dzięki terapii fotodynamicznej (PDT) uzyskuje się wybiórcze zamknięcie patologicznych naczyń (CNV), bez szkodliwego wpływu na sąsiadującą zdrową siatkówkę oka. Pacjentowi przez 10 minut we wlewie dożylnym ciągłym podaje się preparat wizudyny, następnie chore miejsce – ognisko zwyrodnienia i zabezpieczający margines zdrowej siatkówki – przez 83 sekundy naświetla się laserem diodowym o długości fali 689 nanometrów. Przez dwa dni po zabiegu chory jest narażony na reakcję fotouczuleniową, dlatego musi przebywać w zacienionym pomieszczeniu i nosić ciemne okulary z filtrem. „Terapia prowadzona jest w warunkach szpitalnych, jednak pacjent zwykle nie przebywa w szpitalu dłużej niż jeden dzień” – podkreśla Ilona Pawlicka.

Zabiegi te mogą być wielokrotnie powtarzane i uzupełniane innymi metodami leczenia. Badania kliniczne dowodzą, iż dzięki PDT znaczące obniżenie ostrości wzroku udaje się zredukować do około 50 proc. w porównaniu z grupą nieleczoną. W długich obserwacjach trwalsza poprawa występuje u około 10 proc. chorych.

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 10 (231).

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.