Prywatyzacja uzdrowisk wstrzymana do czasu określenia ich roli w systemie ochrony zdrowia

Ewa Szarkowska
opublikowano: 03-02-2003, 00:00

Najwyższa Izba Kontroli ostro skrytykowała prywatyzację uzdrowisk w Polsce. Ministerstwo Skarbu zapowiada, że wyciągnie wnioski z kontroli i przygotuje nowy program.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
NIK ujawniła 28 stycznia wyniki kontroli przekształceń własnościowych zakładów lecznictwa uzdrowiskowego przeprowadzonych w latach 1999-2002. Inspektorzy zbadali 17 spośród 26 uzdrowisk działających w formie jednoosobowych spółek Skarbu Państwa oraz skontrolowali pracę Ministerstwa Skarbu Państwa w tym zakresie.
,Prywatyzacja uzdrowisk nie była właściwie przygotowana. Podjęto ją pospiesznie. Zabrakło także współpracy resortu zdrowia z resortem skarbu" - poinformował na konferencji prasowej Krzysztof Szwedowski, wiceprezes NIK.
Woda cenniejsza od leczenia
W ocenie Izby, resort skarbu popełnił wiele błędów. Przede wszystkim prywatyzację rozpoczęto bez wystarczających informacji, jeszcze przed odbiorem ekspertyzy przygotowanej na ten temat przez doradcę MSP. Wnioski o prywatyzację złożyło 18 spółek, mimo że osiem z nich posiadało nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, zaś wobec siedmiu zgłoszono roszczenia reprywatyzacyjne. W latach 2000-2002 zaplanowano prywatyzację siedmiu zakładów. Do czasu zakończenia kontroli w sierpniu 2002 r. sprywatyzowano zaledwie jeden - Uzdrowisko Nałęczów SA. Według NIK, w przypadku Nałęczowa powodzenie operacji związane było z posiadaniem przez tę spółkę ponad 10 proc. udziału w rynku sprzedaży wód mineralnych. Inspektorzy zwracają uwagę na fakt, że kontynuację działalności uzdrowiskowej w Nałęczowie zapewniono w umowie jedynie na 5 lat.
Problemem okazało się nieuregulowanie roszczeń reprywatyzacyjnych. Dowodzą tego m.in. przykłady Uzdrowisk Iwonicz SA i Szczawnica SA.
W raporcie pokontrolnym NIK krytycznie oceniła także m.in. przewlekłość odbioru analiz przedprywatyzacyjnych w MSP oraz zbędne koszty w wysokości 255 tys. zł.
Zdążyć przed ruiną
,Naszym zdaniem, należy wstrzymać prywatyzację uzdrowisk do czasu opracowania rozwiązań systemowych w ramach polityki zdrowotnej państwa, pozwalających na kontynuowanie działalności uzdrowiskowej" - twierdzi Krzysztof Szwedowski, wiceprezes NIK. Z uwagi na pogarszającą się sytuację finansową uzdrowisk i dekapitalizację majątku, określenie miejsca lecznictwa uzdrowiskowego w całym systemie ochrony zdrowia powinno - zdaniem NIK - nastąpić niezwłocznie.
W latach 1999-2001 nakłady kas chorych na lecznictwo uzdrowiskowe spadły o 20 proc. i pozwoliły na realizację zaledwie 66 proc. skierowań. Spółki pogrążył wzrost o blisko 300 proc. podatku od nieruchomości. Zwolnienie usług uzdrowiskowych i leczniczych z podatku VAT uniemożliwiło uzdrowiskom odliczanie sobie podatku naliczonego przy zakupie usług remontowych, energii elektrycznej, wody czy usług telekomunikacyjnych. Siedem skontrolowanych spółek produkowało wody lecznicze i mineralne. Zysk netto z tego tytułu miały tylko trzy.
Beata Jarosz, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu poinformowała, że jeszcze w tym roku resort przedstawi nowy kompleksowy program prywatyzacji uzdrowisk. Podobne deklaracje złożyli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia. Miejmy nadzieję, że chodzi o ten sam program.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.