Protest pielęgniarek w Tarnowie rozleje się na cały kraj? Kolejny będzie w Krakowie
Żądamy od władz natychmiastowych, ustawowych zmian gwarantujących pielęgniarkom i położnym system wynagradzania, który będzie premiował doświadczenie zawodowe, kwalifikacje, kompetencje i wykształcenie - mówi Agata Kaczmarczyk, przewodnicząca Regionu Małopolskiego OZZPiP. Zachęca też koleżanki, by wzięły sprawy w swoje ręce i spotkały się pod Sejmem.

Dwa dni po głośnym proteście pielęgniarek i położnych w Tarnowie, w którym udział wzięło ponad tysiąc osób, środowisko szykuje kolejne manifestacje. Powód wciąż jest ten sam: chodzi o podwyżki, które gwarantuje pielęgniarkom ustawa o wynagrodzeniu minimalnym w OZ, a których wciąż gros kierujących lecznicami próbuje uniknąć.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wykształcenie kontra wymagane umiejętności. Małas: ustawa skłóciła pielęgniarki
Z apelem w tej sprawie do całego środowiska pielęgniarskiego zwróciła się Agata Kaczmarczyk, przewodnicząca regionu małopolskiego OZZPiP. W komunikacie umieszczonym w mediach społecznościowych zaznaczyła , że w Tarnowie ponad tysiąc przedstawicieli tego zawodu zamanifestowało gotowość do dalszej wspólnej walki o godną przyszłość. “Chcę, abyśmy wszyscy uwierzyli, że jedynym ograniczeniem naszych planów czy osiągnięcia sukcesu jest gotowość do działania, wytężona praca i siła naszych marzeń. Pielęgniarki i położne są siłą na rzecz zmian. Niech te 240 tysięcy stanie razem pod Sejmem i zażąda należnych sobie praw. Niech żar, który rozgorzał w Małopolsce, rozpali się płomieniem w całym kraju“ - napisała Kaczmarczyk.
Będą kolejne protesty pielęgniarek?
Przewodnicząca małopolskiego OZZPiP w swoim apelu podkreśliła, że społeczność pielęgniarska stanowi jedność. “Różnice w poglądach, różnice w oczekiwaniach nie oznaczają konfliktu czy rozbicia środowiska. Niezależnie od doświadczenia, wykształcenia czy miejsca pracy, walczymy o swoje prawa razem. Pomimo wysiłków dyrektorów i przedstawicieli władz nasze środowisko nie da się podzielić” - zaznaczyła.
Dodała, że od wielu lat pielęgniarki i położne muszą walczyć o godność zawodu, a ich wynagrodzenia i warunki pracy urągają europejskiemu krajowi.
“Dyrektorzy placówek ochrony zdrowia pokazali na przestrzeni wielu lat, że nie można oddać decyzji w kwestii wynagradzania pielęgniarek i położnych w ich ręce. W imieniu 240 tys. polskich pielęgniarek i położnych OZZPiP Region Małopolski żąda od władz natychmiastowych ustawowych zmian gwarantujących pielęgniarkom i położnym system wynagradzania, który będzie premiował doświadczenie zawodowe, kwalifikacje, kompetencje i wykształcenie” - zaapelowała.
Na początek małopolski OZZPiP przygotowuje się do kolejnego protestu w Krakowie. Uczestniczyć w nim mają przedstawiciele z całego regionu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ptok o normach zatrudnienia: zbyt wygórowane? Realnie na oddział przypadają 3-4 pielęgniarki
Źródło: Puls Medycyny