Prof. Matyja: Wymazówki do badań wirusologicznych powinien mieć każdy lekarz

Karolina Mózgowiec/PAP/EG
opublikowano: 27-04-2020, 08:24

Brakuje wytycznych dotyczących kierowania pacjentów na test na obecność koronawirusa – powiedział w wywiadzie z dziennikarzem Radia Zet prof. dr hab. n. med. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. Andrzej Matyja odniósł się również do słów ministra Szumowskiego, który zwrócił ostatnio uwagę, że jesienią i zimą na epidemię COVID-19 nałoży się sezon grypy, co może zwiększyć liczbę nowych zakażeń i zachorowań.

"Nie mam takiego dostępu do danych. Być może minister ma jakieś wyliczenia matematyczne, natomiast trzeba być wróżbitą, żeby powiedzieć, że to będzie za miesiąc czy za dwa. Mam wrażenie, że jest to ocena czasu trwania (epidemii – PAP), związana z potrzebami politycznymi. Natomiast my musimy się nauczyć żyć z wirusem. Nie możemy być cały czas 'panikowani', tylko musimy dbać o naszych pacjentów, którzy zaczęli się obawiać kontaktu ze służbą zdrowia" – podkreślił prezes samorządu lekarskiego.

Prof. Andrzej Matyja dodał, że koszty zdrowotne wynikające z unikania, zwłaszcza przez osoby przewlekłe chore, służby zdrowia ze strachu przed zakażeniem koronawirusem, mogą być nie do odrobienia.

"Wiele chorób, zwłaszcza onkologicznych, dzięki postępowi medycyny, stało się przewlekłymi, nie są już śmiertelnymi. Zaniechanie diagnostyki zmniejsza wyleczalność" – zauważył.

Na pytanie o liczbę wykonywanych testów na koronawirusa na dobę i o apele Ministerstwa Zdrowia, by wykonywać ich więcej, prezes NRL stwierdził, że mniejsza niż możliwości laboratoriów liczba wykonywanych testów nie jest winą lekarzy.

"Mamy lepiej lub gorzej opracowane wskazania medyczne, natomiast nie ma – i my się tego domagamy od GIS i Ministerstwa Zdrowia – wytycznych organizacyjnych, jak, kto, kiedy, w jakich warunkach (może zlecić wykonanie testu – PAP), czy lekarz rodzinny, lekarz specjalista czy lekarz zakaźny" – zwrócił uwagę.

"Dlaczego nie ma nigdzie doprecyzowania, żeby lekarz rodzinny – jeśli nasuwa mu się jakiekolwiek podejrzenie – mógł skierować na test pacjenta, który przyszedł z innego powodu. Nie tylko poprzez sanepid i oddziały zakaźne" – wskazał.

"Zwykłe wymazówki powinien mieć każdy lekarz, który jest profesjonalistą medycznym i mógłby on czy pielęgniarka właściwie wykonać ten test. To identyfikowałoby, który pacjent, nawet jeśli ma skąpe objawy, jest potencjalnym przekaźnikiem zakażenia" – wyjaśnił.

Zapytany o rekomendację ministra zdrowia dotyczącą wyborów, prof. Matyja odpowiedział, że nie jest wróżbitą, żeby mówić, kiedy wybory są bezpieczne. Ocenił też, że obecnie jest za mało czasu, żeby dopracować wybory korespondencyjne, gwarantując ich tajność i przejrzystość. Dodał, że wybory korespondencyjne są do zrobienia, ale wymaga to czasu.

Prezes NRL odniósł się również do propozycji MZ ograniczenia pracy personelu medycznego w wielu miejscach. Stwierdził, gdyby nie praca pielęgniarek w kilku miejscach, system ochrony zdrowia by się zawalił. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dyżur eksperta. Na pytania odpowiada Krzysztof Madej, wiceprezes NRL [WIDEO]

Brakuje wytycznych dotyczących wykonywania testów w kierunku SARS-CoV-2

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Karolina Mózgowiec/PAP/EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.