Prof. Kurzawa o barierach w leczeniu męskiej niepłodności: brakuje finansowania i andrologów

EG
opublikowano: 21-10-2022, 13:35

Dostrzegam spore bariery w dostępności do diagnostyki i leczenia męskich zaburzeń płodności. Specjalizacja z andrologii klinicznej w Polsce nie istnieje, to ginekolodzy prowadzą postępowanie kliniczne w przypadku rozpoznania niepłodności, obejmując kompleksową opieką parę - mówi w programie “Oblicza Medycyny” prof. Rafał Kurzawa, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Niepłodność jest klasyfikowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako choroba cywilizacyjna (kod ICD N-97), którą dotkniętych może być na stałe lub okresowo 60-80 milionów par na świecie. W Polsce szacuje się, że niepłodność może dotyczyć około 3 milionów osób. Skala problemu jest zbliżona do sytuacji w innych krajach wysoko rozwiniętych.

Systemowe ograniczenia w dostępie do diagnostyki i leczenia niepłodności

Gościem kolejnego odcinka programu “Oblicza Medycyny” był prof. Rafał Kurzawa.

Problem niepłodności dotyka 15-20 proc. par, które znajdują się w wieku prokreacyjnym, z czego około 35-40 tys. wymaga rocznie leczenia zaawansowanymi technikami wspomaganego rozrodu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ wyda 34 mln zł na centra zdrowia prokreacyjnego. To poprawi skuteczność programu?

– Środowisko ginekologów jest dobrze przygotowane do diagnostyki i leczenia niepłodności. Niestety dostrzegam spore bariery w dostępności do diagnostyki i leczenia męskich zaburzeń płodności. Specjalizacja z andrologii klinicznej w Polsce nie istnieje, to ginekolodzy prowadzą postępowanie kliniczne w przypadku rozpoznania niepłodności, obejmując kompleksową opieką parę. Aby jednak należycie rozpoznać przyczynę problemu po stronie mężczyzny, postawić diagnozę i leczyć mężczyznę zachowawczo, a takie możliwości dziś istnieją, potrzebny jest specjalista z obszaru andrologii. (...) W Polsce mamy też spory problem z dostępnością do leczenia. Mamy świetnie przygotowanych do tego lekarzy, ale przez to, że leczenie nie jest dziś finansowane ze środków publicznych, zostało w zasadzie niemal całkowicie sprywatyzowane - zauważa prof. Rafał Kurzawa, ginekolog-położnik, specjalista w obszarze endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, a także embriologii klinicznej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii.

Przyczyny niepłodności mogą być bardzo złożone. Około 20-30 proc. przypadków niepłodności tłumaczy się przyczynami  patologicznymi u mężczyzn, w 20-35 proc. przypadków leżą one u kobiet, a 25-40 proc. przypadków wynika z problemów u obojga partnerów. W 10-20 proc. przypadków nie udaje się znaleźć przyczyny niepłodności. Niepłodność może być także konsekwencją uwarunkowań cywilizacyjnych, związanych przede wszystkim ze stylem życia.

Czynnik kobiecy to najczęściej:

  • niedrożność jajowodów,
  • zaburzenia jajeczkowania,
  • endometrioza, nabyte wady macicy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak powinna przebiegać wstępna diagnostyka zaburzeń płodności [PRZYPADKI KLINICZNE]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.