Prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz: Edukacja prozdrowotna to kluczowe narzędzie prewencji cukrzycy typu 2
„W Polsce istnieje pilna potrzeba opłacania świadczenia zdrowotnego, jakim jest edukacja diabetologiczna” – stwierdza prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, pytana o znaczenie i skuteczność takich szkoleń.
Czy zgodzi się pani z twierdzeniem, że w leczeniu cukrzycy edukacja pacjenta ma większe znaczenie niż w innych chorobach?

Nie tylko zgadzam się z tym twierdzeniem, ale cieszę się, że w pytaniu wyeksponowana jest rola edukacji w leczeniu cukrzycy i podkreślone jej kluczowe znaczenie, wyróżniające ją spośród wielu innych chorób. Dziś mamy dowody naukowe, potwierdzające słowa wypowiedziane przez prof. Elliotta Joslina na początku XX w., że chorzy na cukrzycę wiedzący najwięcej, żyją najdłużej. Dzięki edukacji dobranej do potrzeb chorego na cukrzycę ma on szansę nie tylko dłużej żyć, ale też mieć lepszą jakość życia i możliwość osiągania wszelkich sukcesów.
Edukatorów diabetologicznych mamy niewielu. Jak w takiej sytuacji prowadzić najlepiej edukację, gdy na dodatek chorych przybywa? Czy ma pani na to pomysł?
Edukatorów w cukrzycy nie tyle jest mało, ile nie mają możliwości rozwinięcia swoich „edukacyjnych skrzydeł”. Edukacja w Polsce jest bezcennym darem, w sensie dosłownym i przenośnym. Rozdział 8 zaleceń klinicznych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego określa, jak powinna być realizowana edukacja pacjenta. Jej program powinien być tworzony przy udziale chorego i zespołu terapeutycznego, w skład którego wchodzą: lekarz, pielęgniarka, edukator ds. diabetologii, dietetyk i psycholog. Pacjent musi pozostawać w ścisłym związku i koordynacji z zalecanym sposobem leczenia cukrzycy. Jednak ustrukturyzowana edukacja wymaga nakładu finansowego. W Polsce istnieje pilna potrzeba opłacania świadczenia zdrowotnego, jakim jest edukacja diabetologiczna. Co do rosnącej liczby chorych na cukrzycę, należy podkreślić, że edukacja prozdrowotna to kluczowe narzędzie prewencji otyłości i cukrzycy typu 2.
Jest pani zarówno lekarzem, jak i naukowcem, a swoją codzienną postawą promuje pani zdrowy styl życia. To rzadki przypadek w środowisku medycznym. Ile trzeba włożyć wysiłku, by edukacja zaczęła przynosić efekty?
Parametryzacja wysiłku, jaki trzeba włożyć, aby edukacja była efektywna – a więc przyniosła spadek zachorowań na cukrzycę typu 2, poprawiła skuteczność leczenia, zmniejszając ryzyko ostrych i przewlekłych powikłań cukrzycy, oraz podniosła komfort pacjentów i wydłużyła ich życie – nie stanowi prostej formuły matematycznej. To, co dobre dla jednego, niekoniecznie jest takie dla drugiego.
Oprócz ogólnych tematów ustrukturyzowanej edukacji, potrzeba elementów jej personalizacji. Wszystkich pacjentów z cukrzycą zachęcamy do zwiększenia ruchliwości i zwalczania rozleniwienia fizycznego. Ale pamiętamy, że choć spacerowanie jest zdrowe dla każdego, to sport jest zdrowy już tylko dla wybranych. Dla pacjenta z cukrzycą, leczonego insuliną, nawet zwykłe spacerowanie może być powodem niebezpiecznej hipoglikemii, jeżeli w tej motywacji do ruszania się zabraknie właśnie edukacji. Promowanie zdrowego stylu życia jest dla mnie wysiłkiem, z którego czerpię wiele radości i wzbogacających doświadczeń.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Rozmawiał Ryszard Sterczyński