Producent rękawiczek na fali

MAR
opublikowano: 14-04-2020, 21:00

Pandemia koronawirusa dodała wiatru w żagle polskiemu producentowi rękawiczek jednorazowych - Mercator Medical. Wstępne szacunki dotyczące wyniku finansowego osiągniętego w I kwartale tego roku wskazują, że spółka wypracowała zysk operacyjny EBITDA na poziomie zdecydowanie wyższym niż w całym 2019 roku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wynik ten nie byłby możliwy bez nagłej zmiany zapotrzebowania na jednorazowe rękawice ochronne wytwarzane w tajlandzkiej fabryce spółki. Władze Mercator Medical szacują, że wypracowany w pierwszym kwartale przychód wyniósł 202,7 mln złotych i był o blisko 67 proc. wyższy niż ten wypracowany rok wcześniej. Natomiast wynik EBITDA - szacowany na około 35,2 mln zł okazał się blisko 43 proc. wyższy od tego, który wypracowano w całym roku 2019. Zdaniem dr Wiesława Żyznowskiego, prezesa Mercator Medical, dobre wyniki to efekt świetnej koniunktury na wytwarzane przez spółkę produkty.

Ri_Ya Pixabay CC0 Public Domain

"Zwiększony popyt ze strony Stanów Zjednoczonych, które już przed pandemią odpowiadały za połowę światowego zużycia rękawic, w naturalny sposób wpłynął na ceny na całym łańcuchu dostaw. Szczególnie cieszy nas wzrost rentowności naszej fabryki w Tajlandii, która większość produkcji lokuje właśnie na rynku amerykańskim. Do Europy trafia znikoma część naszych wyrobów, gdyż w działalności dystrybucyjnej bazujemy na dostawach od innych producentów"– przyznaje Żyznowski.

Jednocześnie władze spółki przyznały, że zyskuje również segment dystrybucji, w którym ceny wyraźnie wykazują tendencję wzrostową. Niestety dystrybucja w wykonaniu Grupy Mercator została zamrożona m.in. przez restrykcje wprowadzone przez resort zdrowia, które w marcu uniemożliwiały wywóz rękawiczek z Polski do innych państw UE. Jak jednak zapewnia spółka powstałe w ten sposób zapasy magazynowe zostały wykorzystane w Polsce.

Zaopatrywanie szpitali stoi pod znakiem zapytania?

Władze Mercatora zapewniają, że spółka należy do grona odpowiedzialnych firm i dotychczas realizowała kontrakty zawarte z polskimi szpitalami.

"Trudno jednak powiedzieć, w jakim stopniu będzie to możliwe w przyszłości. Realizujemy również zamówienia sektora medycznego z wolnej ręki, jak również zaopatrujemy jednostki wskazane przez Ministerstwo Zdrowia. Walkę z COVID-19 wspieramy też poprzez systematyczne darowizny, ich realizację powierzyliśmy specjalnemu zespołowi"– wskazuje Żyznowski.

Przypomnijmy, że spółka przekazała 84 tys. specjalistycznych rękawic jednorazowych do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Kolejne 84 tys. rękawic zostało dostarczonych do Fundacji Rozwoju Pielęgniarstwa. Natomiast 246 tys. trafiło do Komendy Głównej Policji, a 50 tys. maseczek ochronnych do dyspozycji Ministerstwa Zdrowia.

"Świat w obszarach interesujących nas ze względu na branżę, w której jesteśmy, zmieni się być może nawet znacznie, ale za wcześnie mówić, czy na lepsze, czy na gorsze. Istnienie oraz wagę jednorazowych rękawic medycznych i ochronnych dostrzegło wielu ludzi i z pewnością będziemy chcieli zrobić z tego użytek z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych"– zadeklarował Wiesław Żyznowski.

Źródło: Puls Farmacji

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.