Producenci generyków stają do batalii
Leki generyczne powinny automatycznie wchodzić w system refundacji - przekonują ich producenci. Zdaniem firm generycznych, blokowanie ich preparatów poprzez sądowe zakazy sprzedaży na czas trwania procesu to wymierne straty finansowe dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Dlatego fundusz powinien dochodzić rekompensaty strat z tytułu wydatków poniesionych na droższe leki oryginalne.
W Polsce od momentu rozpoczęcia procesu rejestracji generyku do momentu objęcia go refundacją mijają średnio trzy lata. W przypadku sporu sądowego nawet pięć lat - ocenia Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Proponuje więc, by zróżnicować procedury wprowadzania leków innowacyjnych i leków odtwórczych na wykazy refundacyjne. Wpis generyku miałby odbywać się automatycznie i bezzwłocznie po rejestracji leku, a jego cena nie będzie mogła przewyższać ceny najdroższego preparatu umieszczonego już na liście. Zdaniem Cezarego Śledziewskiego, prezesa PZPPF, nie ma powodu, by wstrzymywać ogłoszenie obowiązywania całej listy refundacyjnej, ponieważ jeden lub dwa leki innowacyjne czekają na odpowiednie ekspertyzy. „Takie opóźnienia powodują wielomilionowe straty NFZ i pacjentów. Już w pierwszym roku po wprowadzeniu na rynek leki generyczne są o 25 procent, a w drugim o 40 procent tańsze od leków oryginalnych" - podkreśla Cezary Śledziewski.
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Farmacji nr 2 (44) z dnia 3 lutego 2010 roku.
AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU FARMACJI
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska