Premier zdecyduje o odwołaniu od wyroku

Anna Gwozdowska
opublikowano: 04-04-2007, 00:00

20 marca br. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał korzystne dla Polki Alicji Tysiąc orzeczenie w sprawie, którą wytoczyła państwu polskiemu. Rząd ma trzy miesiące na odwołanie się od wyroku Trybunału, ale ciągle nie wiadomo, czy się na to zdecyduje. ;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Cierpiąca na poważną wadę wzroku Alicja Tysiąc zarzuciła państwu polskiemu, że pomimo obowiązującego prawa, lekarze nie zalecili w jej przypadku usunięcia ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia. Sędziowie Trybunału w Strasburgu orzekli w sprawie A. Tysiąc, że Polska naruszyła art. 8 europejskiej konwencji praw człowieka o poszanowaniu życia prywatnego i uznali, że należy jej się odszkodowanie z tytułu szkód niematerialnych w wysokości 25 tys. euro i około 12 tys. euro z tytułu kosztów prawnych. W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał zakwestionował dostępność dopuszczalnego - zgodnie z polskim prawem - przerywania ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia albo życia kobiety. Według sędziów, jeśli państwo dopuszcza możliwość przeprowadzenia aborcji, nie powinno stwarzać takich procedur prawnych, które by to ograniczały. Trybunał stwierdził, że sprawa A. Tysiąc pokazuje, iż w polskim prawodawstwie zabrakło instytucji, która w razie sporu o dopuszczalność aborcji w konkretnym przypadku mogłaby go rozstrzygnąć.
Rząd rozważa odwołanie się od wyroku. Ma na to trzy miesiące. Przeciwnicy aborcji obawiają się, że orzeczenie Trybunału może się stać furtką dla dopuszczania aborcji nawet w przypadku błahego uszczerbku na zdrowiu kobiety. Jednak minister zdrowia Zbigniew Religa będzie innym ministrom odradzał odwołanie się od wyroku Trybunału. "Po co się odwoływać, skoro i tak przegramy - tłumaczy Z. Religa. - Trybunał nie wypowiedział się o tym, czy aborcja jest zła, tylko o tym, że ta kobieta nie miała się do kogo odwołać od decyzji lekarskiej". Ostateczną decyzję, według Z. Religi, podejmie premier Jarosław Kaczyński.
Orzeczenie Trybunału nie było jednomyślne. Odrębne zdanie w tej sprawie złożył sędzia Javier Borrego Borrego z Hiszpanii.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.