Ponad 70 lekarzy ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie złożyło pozwy do sądu pracy. Do sądowej batalii szykują się kolejni specjaliści z regionu.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lekarze powołują się na znowelizowany kodeks pracy i dyrektywę Parlamentu Europejskiego. "Domagamy się wypłaty pieniędzy za wszystkie dyżury przepracowane po 1 maja 2004 roku" - mówi lek. med. Zdzisław Szramik ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Podobne dokumenty przygotowują także lekarze z innych podkarpackich szpitali. Tylko w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 może chodzić o kwotę dodatkowych wypłat w wysokości 1 mln zł. Comiesięczny fundusz płac w tej placówce musiałby wzrosnąć o ok. 100 tys. zł. "Obawiam się, że naszemu szpitalowi groziłoby to długami" - nie ukrywa Janusz Solarz, dyrektor SW nr 2. Dyrektorzy szpitali podkreślają jednak, że od strony prawnej sprawa nie jest tak oczywista, jak to widzą lekarze.
"Gdyby jednak wyroki sądu były niepomyślne dla szpitala, to pieniędzy na wypłaty będziemy dochodzić od Skarbu Państwa" - komentuje Janusz Solarz.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Kurzyńska, Beata Turczyńska, Rzeszów