Polska nie zapewnia opieki chorym na Alzheimera

red. AR
opublikowano: 21-09-2015, 08:00

W Polsce coraz bardziej będą potrzebne profesjonalne ośrodku dla seniorów. Dziś opieka nad nimi jest niewystarczająca - przekonuje prof. Michael Davidson, który buduje we Wrocławiu ośrodek dla chorych na Alzheimera.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Alzheimer to choroba seniorów - niestety coraz częstsza. Cierpi dziś na nią ok. 350 tys. osób w naszym kraju, a w 2050 roku chorych może być już ponad milion Polaków, czyli trzy razy więcej niż obecnie. Choroba ta prowadzi do nieodwracalnej utraty komórek nerwowych. Czy można jakoś z nią walczyć?

– Warto być wyczulonym na pierwsze objawy i przyglądać się codziennemu funkcjonowaniu bliskich osób. Obecnie choroba jest nieodwracalna, ale wczesne wykrycie pozwala na podjęcie walki o ochronę neuronów i wydłużenie ich żywotności – mówi prof. Michael Davidson, profesor psychiatrii z Sackler School of Medicine na Uniwersytecie w Tel Avivie (Izrael), który odwiedził Polskę w Światowy Dzień Chorych na Alzheimera (21 września).

Problem w tym, że choroba zaczyna się bez widocznych objawów, a medycyna nadal nie zna metod pozwalających na jej wczesne wykrywanie. Naukowcy sądzą, że może minąć nawet 10 lat zanim pojawią się symptomy pozwalające na postawienie diagnozy. U pacjentów, którzy chorują na alzheimera już dziś, ubytek komórek nerwowych może wtedy sięgać już nawet kilkudziesięciu procent.

Choroba rodzin

Zdaniem prof. Davidsona w Polsce pacjenci z Alzheimerem wciąż są pozostawiani sami sobie. Ze statystyk wynika, że w ponad 70 proc. przypadków głównym opiekunem osoby chorej na Alzheimera jest małżonek, często sam z problemami zdrowotnymi i wymagający wsparcia. Innym członkom rodziny zwykle bardzo trudno pogodzić z pracą zawodową, a nieraz brakuje fachowej wiedzy potrzebnej, żeby jak najlepiej zająć się cierpiącym bliskim. Opieka nad osobą chorą na alzheimera, zwłaszcza w bardziej zaawansowanych stadiach, wymaga natomiast obecności przy nim przez 24 godziny na dobę. To czas wymagający wielu wyrzeczeń i wyczerpujący emocjonalnie – zwraca uwagę ekspert.

"Decyzja, kiedy zgłosić się po pomoc dla chorej osoby do profesjonalnego ośrodka opieki, jest kwestią indywidualną, nie można jej za nikogo podjąć. Coraz częściej jednak tę decyzję podejmują za dzieci ich rodzice, którzy zawczasu ustalili, że w przypadku choroby chcą być leczeni i pozostawać pod opieką specjalistów. " – mówi prof. Michael Davidson.

Jego zdaniem instytucjonalne formy opieki już teraz są w Polsce niewystarczające – brakuje domów dziennego pobytu, specjalistycznych domów jest wciąż bardzo mało, a w państwowych domach opieki społecznej chorzy na alzheimera nie mogą liczyć na odpowiednią pomoc. Ten problem będzie narastał wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Prof. Michael Davidson jest współzałożycielem pierwszego w Polsce Centrum Chorób Demencyjnych ze specjalistycznymi usługami psychogeriatrycznymi. Powstaje on we Wrocławiu pod nazwą Angel Care. W przyszłości ma zapewniać seniorom kompleksową opieką, dostosowaną do ich indywidualnych potrzeb, w tym regularne badania, program rehabilitacji i odpowiednio dobranych aktywności. Centrum będzie prowadziło także działalność badawczą w zakresie geriatrii, a w szczególności chorób demencyjnych.

– Badania potwierdzają, że wyspecjalizowana opieka jest kluczowa w przypadku pacjentów demencyjnych. Po pierwsze dlatego, że każdy z nich ma nieco inne potrzeby. Po drugie dlatego, że tego rodzaju opieka łączy różne dziedziny medycyny  – podkreśla prof. Michael Davidson.

Potrzebujemy geriatrów

Ekspert przekonuje też, że ośrodki tego typu, co Angel Care, w których pracują lekarze geriatrzy i profesjonalnie przygotowany personel pomocniczy, będą w Polsce coraz bardziej potrzebne. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika bowiem, że populacja osób w wieku powyżej 65 lat w Polsce stanowi obecnie ok. 14,7 proc. Szacuje się, że w roku 2035 wzrośnie do 24,5 proc., a w 2050 roku osiągnie ponad 30 proc. Takie prognozy to nie tylko ważny sygnał dla systemu emerytalnego, ale poważne wyzwanie dla polskiego systemu opieki zdrowotnej.

Coraz bardziej starzejące się społeczeństwa Europy to prognoza lawinowego wzrostu liczby chorych na Alzheimera. A Polska jest jednym z krajów, w których liczba seniorów rośnie najszybciej na kontynencie. Nic nie wskazuje na to, że systemy publicznej opieki medycznej, w tym polski, będą miały w przyszłości większe zasoby. Obecne tendencje wskazują natomiast, że potrzeby będą coraz większe.

Raport NIK alarmuje, że już teraz dostępność opieki geriatrycznej w Polsce jest niewystarczająca. Na 100 tys. mieszkańców nie przypada nawet jeden specjalista (0,8). Dla porównania: w Czechach wskaźnik ten wynosi 2,1, na Słowacji 3,1, a w Szwecji blisko 8.

Prof. Michael Davidson jest konsultantem firm farmaceutycznych opracowujących leki na demencję. Od 1999 roku jest także prezesem Centrum Alzheimera.

FAKTY I MITY O ALZHEIMERZE

Choroba polega na utracie lub upośledzeniu tzw. wyższych czynności korowych, jak pamięć, orientacja, rozumienie, liczenie, mowa czy ocena sytuacji.
w mózgu. Alois Alzheimer opisał tę chorobę w 1907 roku. Nazwał ją wtedy „wielkim zapominaniem”. Nie chodzi jednak tylko o utratę pamięci i problemy podczas wykonywania codziennych czynności, lecz także o istotne zmiany osobowości, prowadzące do „zapomnienia” tożsamości.

Alzheimer ma trzy fazy. Pierwsze stadium trwa od dwóch do pięciu lat. Osoba chora ma przede wszystkim kłopoty z pamięcią, orientacją w nowych miejscach, a także nauką czegoś nowego. Na tym etapie najbliższym jeszcze stosunkowo łatwo opiekować się chorym. Drugie stadium trwa od dwóch do 12 lat. Pamięć jest bardziej zaburzona, chory zapomina imiona dzieci, nie ufa bliskim, unika ludzi i błądzi nawet w znanym otoczeniu.

Trzecie stadium trwa od roku do trzech lat. Ta faza jest dla rodziny najtrudniejsza. Kontakt z chorą osobą jest drastycznie ograniczony – do pojedynczych słów – występuje brak kontroli czynności fizjologicznych. Taka osoba najczęściej wymaga nieustannej opieki. Alzheimer sam w sobie nie jest chorobą śmiertelną, ale pacjenci umierają dziś średnio po 10-11 latach od postawienia diagnozy, w wyniku innych chorób (w tym zwłaszcza zapalanie płuc, którego ryzyko rośnie przez długie leżenie w łóżku) lub wskutek upadków.

Podejrzewasz, że bliska choroba może chorować na alzheimera? Oto lista 10 objawów:

1.    Zaburzenia pamięci w codziennym funkcjonowaniu
2.    Trudności z planowaniem, liczeniem czy robieniem zakupów
3.    Zapominanie o ważnych wydarzeniach
4.    Utrata zainteresowania własnym hobby
5.    Unikanie kontaktów społecznych
6.    Zaburzenia orientacji w czasie i przestrzeni
7.    Zaburzenia widzenia, oceny odległości czy rozróżnianiem kolorów
8.    Trudności językowe
9.    Zaburzenia nastroju (m.in. apatia, lęki, urojenia) i zmiana osobowości
10.    Zaniedbywanie higieny osobistej



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: red. AR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.