Polska ma za dużo szczepionek. Czeka je utylizacja? W tle spór o ogromne pieniądze

EG/PAP
opublikowano: 27-10-2022, 16:07

Dostajemy bardzo dużo szczepionek (przeciw COVID-19 - red.), a data ważności jest ograniczona. Jeżeli szczepionka nie zostanie wykorzystana, musi być zutylizowana. (...) W tej chwili prowadzone są negocjacje z kilkoma krajami, które chcą je kupić - powiedział PAP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Polska ma problem ze zbyt dużą ilością szczepionek przeciw COVID-19.
Polska ma problem ze zbyt dużą ilością szczepionek przeciw COVID-19.
Fot. MZ
  • – Odsprzedajemy nadpodażowe szczepionki przeciw COVID-19. Prowadzone są negocjacje z kilkoma krajami, bo alternatywą jest ich utylizacja. Rząd stara się także za darmo przekazać preparaty biedniejszym państwom – poinformował Waldemar Kraska.
  • Jeżeli jest jakiś cień nieprawidłowości, to dobrze, że prokuratura europejska zajęła się unijnym zakupem szczepionek przeciw COVID-19. Mam nadzieję, że zostanie to wyjaśnione – oświadczył wiceminister Kraska.
  • We wrześniu opublikowany został raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, z którego wynika, że Komisja odmówiła ujawnienia szczegółów dotyczących roli von der Leyen w rozmowach w sprawie kontraktu z Pfizerem.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska pytany był m.in. o to, co dzieje się z nadpodażą niewykorzystanych szczepionek przeciw COVID-19.

Co z niewykorzystanymi szczepionkami przeciw COVID-19? MZ prowadzi rozmowy z producentami

Minister zdrowia Adam Niedzielski od miesięcy stara się renegocjować zawarte na początku pandemii kontrakty na zakup szczepionek.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Skutki COVID-19 ozdrowieńcy mogą odczuwać miesiącami. Jest pomysł, jak im pomóc

– Rzeczywiście, dostajemy bardzo dużo szczepionek, a data ważności jest ograniczona. Jeżeli szczepionka nie zostanie wykorzystana, musi być zutylizowana. My sobie troszeczkę radzimy w ten sposób, że także odsprzedajemy je krajom, które nie mają zabezpieczonego wolumenu. W tej chwili prowadzone są negocjacje z kilkoma krajami, które chcą je kupić – powiedział w czwartek (27 października) wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Kraska podkreślił, że w sytuacji, w której alternatywą dla odsprzedaży szczepionek jest ich utylizacja bądź przekazanie za darmo, rząd stara się oddać je "biednym krajom".

– Światowa Organizacja Zdrowia idzie w tym kierunku, aby przekazywać szczepionki krajom, których nie stać na nie – powiedział, dodając, że Polska przekazała za darmo już "dość duże ilości" preparatu, głównie na Ukrainę i np. do Wietnamu, co "zdecydowanie poprawiło nasze stosunki gospodarcze z tym krajem".

Kraska pytany był także o to, jak wyglądają negocjacje z firmą Pfizer w kontekście odmówienia przez Niedzielskiego przyjmowania kolejnych zakontraktowanych na początku pandemii dostaw szczepionek, których Polska nie jest w stanie wykorzystać. Niedzielski informował, że spór toczy się o ok. 1,5-2 mld zł.

– Prowadzimy także negocjacje z firmami, które produkują szczepionki, takie rozmowy też ostatnio się odbyły. Są trudne, bo dotyczą dużych pieniędzy – oświadczył wiceminister zdrowia. - Kontrakty zostały zawarte na początku pandemii, wtedy wszystkie kraje liczyły na to, że popularność szczepień będzie większa – dodał.

Ile niewykorzystanych szczepionek przeciw COVID-19 jest w magazynach?

Kraska oświadczył, że Polska w negocjacjach z firmą podnosi argument dotyczący dużego wysiłku finansowego ponoszonego w kontekście przyjęcia fali uchodźców z Ukrainy.

– Mam nadzieję, że w jakiś sposób zostanie to uwzględnione w naszych negocjacjach – powiedział.

Wiceszef resortu zdrowia podkreślił, że szczepionki przechowywane są w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, gdzie na bieżąco monitorowane są ich ilości oraz data przydatności. Zapytany o doniesienia "Dziennika Gazety Prawnej", według której w magazynie ma zalegać 25 mln "starych szczepionek", z których większość ma zostać zutylizowana, oświadczył, że nie ma informacji na ten temat.

– Należy zapytać prezesa Agencji, ale na pewno tych szczepionek jest dużo – dodał.

Według poniedziałkowych doniesień "DGP" Polska, jako pierwszy kraj, powołując się na tzw. klauzulę siły wyższej w związku z wojną w Ukrainie i przejęciem przez Polskę odpowiedzialności – również medycznej – za uchodźców, przestała odbierać zamówienia od Pfizera i płacić za dostawy. Chodzi o 60 mln preparatów za 6 mld zł. Szczepionki według umowy powinny trafić do Polski do końca stycznia 2023 r.

Dziennik informuje, że na razie Pfizer nie skierował sprawy do sądu i milcząco akceptuje polską postawę.

Wiceminister Kraska: dobrze, że prokuratura zajęła się sprawą zakupu szczepionek przez UE

Prokuratura europejska (EPPO) w połowie października potwierdziła wszczęcie śledztwa w sprawie zakupu przez UE szczepionek przeciw COVID-19. Nie podała, kogo objęto dochodzeniem. Z negocjacjami dotyczącymi zakupu szczepionek koncernu Pfizer media wiążą przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Nieprawidłowości w tej sprawie wytknął jej już Europejski Trybunał Obrachunkowy.

– To jest potężny rynek. To są potężne pieniądze i jeżeli jest jakiś cień nieprawidłowości, to dobrze, że prokuratura się tym zajęła. Mam nadzieję, że zostanie to wyjaśnione i nie ma jakichś nieprawidłowości. Powstaje jakiś niewielki znak zapytania, dlaczego tak się dzieje – powiedział.

Zapytany o to, czy wyobraża sobie sytuację, w której on sam dokonuje negocjacji, po których nie ma żadnego śladu, z szefem koncernu medycznego przy użyciu komunikatora internetowego w sprawie zakupu 1,8 mld szczepionek, odpowiedział: - Oczywiście, że sobie tego nie wyobrażam.

Niejasności wokół zakupu szczepionek na szczeblu unijnym: o co chodzi?

W lipcu rzeczniczka praw obywatelskich UE Emily O'Reilly wezwała unijnych urzędników "do bardziej szczegółowych poszukiwań" korespondencji przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen z szefem koncernu Pfizer na temat zakupu 1,8 mld dawek szczepionki.

W kwietniu 2021 r. amerykański dziennik "New York Times" podał, że przewodnicząca Komisji Europejskiej negocjowała poprzez komunikator internetowy zakup 1,8 mld dawek szczepionki przeciw COVID-19 z szefem Pfizera Albertem Bourlą. O udostępnienie treści tych rozmów zwrócili się dziennikarze oraz europosłanka Sophie in't Veld.

Wiceszefowa KE Viera Jurova stwierdziła w odpowiedzi, że komunikaty "krótkotrwałe i efemeryczne" nie są archiwizowane i nie wchodzą w zakres unijnych zasad przejrzystości w zakresie dostępu do dokumentów. Niemniej, jak podkreślił wówczas portal EUobserver, brak przejrzystości wokół korespondencji von der Leyen wywołał oburzenie wśród europosłów i organizacji społecznych, które skrytykowały Komisję za próby uniknięcia odpowiedzialności.

Portal Politico przypomina, że we wrześniu opublikowany został raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, z którego wynika, że Komisja odmówiła ujawnienia szczegółów dotyczących roli von der Leyen w rozmowach w sprawie kontraktu z Pfizerem. Europejski Trybunał Obrachunkowy wytknął von der Leyen odejście od wspólnych ustaleń z poprzednich negocjacji w sprawie szczepionek i samodzielne wypracowanie wstępnej umowy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: EMA zaleciła dopuszczenie do obrotu szczepionki Pfizer/BioNTech dostosowanej do kolejnych wariantów Omikronu

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.