Polacy testują urządzenie, które może mieć olbrzymie znaczenie w ortopedii

EG/PAP
opublikowano: 16-02-2023, 14:35

Pierwowzór jedynego na świecie miniaturowego urządzenia do wyeliminowania różnicy w długości nóg po operacji stawu biodrowego testowany jest w kaliskim szpitalu - poinformował dr n.med. Ireneusz Urbaniak, ordynator oddziału urazowo-ortopedycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pacjenci z chorym stawem biodrowym z reguły mają krótszą nogę ze względu na zużycie chrząstki stawowej i przykurcze.
Pacjenci z chorym stawem biodrowym z reguły mają krótszą nogę ze względu na zużycie chrząstki stawowej i przykurcze.
Fot. Pexels

Naukowcy z Politechniki Łódzkiej i lekarze z oddziału urazowo-ortopedycznego kaliskiego szpitala od trzech lat prowadzą eksperyment medyczny w celu zbudowania pierwszego na świecie, miniaturowego ramienia ortopedycznego. Jego zadaniem będzie pomiar długości kończyn z dokładnością do 0,1 mm podczas operacji wymiany stawu biodrowego.

Powstanie urządzenia może mieć wielkie znaczenie dla ortopedii

Nad urządzeniem pracują zespoły pod kierunkiem prof. dr. hab. inż. Leszka Podsękowskiego i ordynatora dr. n. med. Ireneusza Urbaniaka.

Zdaniem ordynatora oddziału urazowo-ortopedycznego w kaliskim szpitalu dobrze stało się, że urządzenie powstaje, ponieważ największym problemem dla ortopedów po operacji wymiany stawu biodrowego jest nierówność kończyn.

W USA na liście skarg pacjentów w sprawach medycznych dominuje zarzut spowodowania pooperacyjnej nierówności kończyn.

– Krótsza noga niesie za sobą ból i cierpienie. Pacjent utyka. Jego układ kostny zaczyn rozlatywać się jak domino, wykrzywia się miednica, a z nią kręgosłup – wyjaśnił. Dlatego – jak przyznał ordynator – zbudowanie miniaturowego ramienia będzie wielkim osiągnięciem w ortopedii - nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

– Pacjenci z chorym stawem biodrowym z reguły mają krótszą nogę ze względu na zużycie chrząstki stawowej i przykurcze. Przed operacją mierzymy ją i okazuje się, że jest krótsza np. o 18 mm. Wtedy naszym zadaniem jest nie tylko wymiana stawu, ale też wyrównanie długości kończyn. To ma ogromne znaczenie dla psychiki i zdrowia pacjenta. A nie jest to takie proste – powiedział lekarz.

Miniaturowe urządzenie do pomiaru długości nóg: trwa etap badań klinicznych

Brak odpowiedniego sprzętu na rynku powoduje, że pomiar kończyn jest wykonywany głównie metodami klinicznymi, czyli na tzw. "oko". Zdaniem lekarza nie oznacza to jednak, że pacjenci wychodzą ze szpitala z nierównymi nogami.

– Niezauważalna dla nich różnica może wynosić do 6 mm – dodał.

Urządzenia do pomiarów nóg, które istnieją na rynku medycznym, są – jak powiedział dr Urbaniak - bardzo rzadko używane ze względu na wysokie koszty i gabaryty, ponieważ zajmują większą część sali operacyjnej.

Od początku badań ramię pomiarowe przeszło bardzo dużą ewolucję. Jest mniejsze i przyjazne w użytkowaniu. Zaletą urządzenia ma też być niska cena.

– Teraz jesteśmy na etapie badań klinicznych. Urządzenie testowane jest także w szpitalach w Pabianicach, Zakopanem i Lublinie - powiedział dr Urbaniak.

Do końca października zostanie zakończony etap badań klinicznych, opracowanie naukowe potrwa do końca roku.

Oddział urazowo-ortopedyczny kaliskiego szpitala jest bardzo intensywnie eksploatowany, w ciągu roku operowanych jest tu 2 tys. pacjentów.

– Wykonujemy około 500 alloplastyk rocznie, samego stawu biodrowego aż 300. Na operację stawu biodrowego pacjent czeka najwyżej do czterech miesięcy – powiedział ordynator Urbaniak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 24-latek z martwicą kości skokowej powróci do pełnej sprawności. Endoproteza naśladuje naturalny staw

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.