PiS przygotowało projekt ustawy dotyczący naprawy sytuacji w służbie zdrowia. Gwarantuje on podwyżki wszystkim pracownikom ochrony zdrowia, bez względu na to czy pracują w publicznych, czy niepublicznych placówkach - donosi PAP.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
„Chcemy, aby prace nad tym projektem, który chcemy przedłożyć w Sejmie, były dobrą podstawą do zawieszenia protestów i dobrą podstawą do dobrego dialogu i znalezienia najlepszych rozwiązań dla pracowników ochrony zdrowia, ale również dla pacjentów” - powiedział szef klubu PiS Przemysław Gosiewski na środowej konferencji prasowej w Sejmie. Z kolei minister zdrowia zaznaczył, że "nowa propozycja posłów PiS rozszerza propozycję rządową". Dodał, że wzrost nakładów finansowych na opiekę zdrowotną w przyszłym roku (w wysokości 5,4 mld zł) zostanie w zdecydowanej większości przeznaczony na płace. „Chodzi o to, żeby płace w opiece zdrowotnej były godne i żeby polscy medycy chętniej pracowali w Polsce, niż wyjeżdżali za granicę” - podkreślił Z. Religa. Zaznaczył, że w tym roku, oprócz przewidzianych już na podwyżki od października 800 mln zł, będzie potrzebnych dodatkowo 180 mln zł. „Biorę odpowiedzialność, że te pieniądze się znajdą, nawet gdyby konieczne było zaciągnięcie pożyczki - zadeklarował minister. - Są ustępstwa z naszej strony i liczę, że strajkujący koledzy lekarze docenią to i zrezygnują ze strajków” – dodał.
Zdaniem szefa NRL Konstantego Radziwiłła, PiS zgłosił dobry projekt, który realizuje doraźne postulaty środowisk medycznych. Dodał, że projekt jest dobrą podstawą do podpisywania porozumień tam, gdzie trwają strajki. Przewodnicząca NRPiP Elżbieta Buczkowska podkreśliła, że projekt realizuje postulat, iż podwyżki obejmą pielęgniarki bez względu na formę zatrudnienia, ale nie daje gwarancji, że podwyżki wyniosą 30 proc. Projekt jeszcze w środę miał zostać złożony w Sejmie.