Pielęgniarki nie wytrzymują psychicznie. “Jest nas zwyczajnie za mało i to dosłownie wszędzie”
Jest nas za mało: w szpitalach, w DPS-ach, w medycynie szkolnej oraz w pielęgniarstwie środowiskowym - powiedziała przewodnicząca OIPiP w Gdańsku Anna Czarnecka. Jej zdaniem COVID-19 spowodował zmęczenie personelu medycznego, które skutkuje m.in. zwolnieniami z pracy.

– Jest nas zwyczajne zbyt mało i to dosłownie wszędzie: i w szpitalach na dyżurach, i w DPS-ach, i w medycynie szkolnej oraz w pielęgniarstwie środowiskowym, a także w hospicjach. Potrzeby pacjentów są ogromne, a nas jest najmniej. W województwie pomorskim wygląda to pod tym kątem dosłownie dramatycznie - powiedziała PAP przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych (OIPiP) w Gdańsku Anna Czarnecka.
Pielęgniarki rezygnują z pracy, nadchodzi “boom emerytalny”
W Gdańskim Okręgowym Rejestrze Pielęgniarek i Położnych (PWZ) jest zarejestrowanych 15019 osób, w tym 13251 pielęgniarek i 1768 położnych Wśród nich w 2022 roku ponad 2,3 tys. pielęgniarek i położnych będzie miała uprawnienia emerytalne. W ubiegłym roku, według statystyk przekazanych przez OIPiP, z zawodu odeszło 78 osób. 49 osób zostało wykreślonych na własną prośbę, jedna osoba została zawieszona, 28 osób zmarło.
Dla porównania OIPiP przedstawił statystyki za ubiegły rok dotyczące przyjęcia w swoje szeregi nowych członków. Wpisanych na listę w Rejestrze Pielęgniarek i Położnych zostało 271 osób. Anna Czarnecka zaznacza, że "jedynie niecałe 30 proc. z nich zgłosiło fakt podjęcia pracy w zawodzie. Czyli przyjętych zostało ok. 80 osób".
– W tym roku mamy tzw. boom emerytalny w Rejestrze Pielęgniarek i Położnych, dlatego zapowiada się wielka niepokojąca niewiadoma - dodaje przewodnicząca OIPiP w Gdańsku.
Mamy dwa razy mniej pielęgniarek na 1000 mieszkańców niż na Białorusi
W ubiegłym roku Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych udostępnił mapy z danymi przedstawiającymi liczbę polskich pielęgniarek na 1000 mieszkańców. Mapę opracowano na podstawie danych z Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Wynika z niej, że w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 5,1 pielęgniarek. Dla porównania podano również statystyki sąsiednich państw: w Niemczech 13,22 pielęgniarek, na Białorusi 11,0 pielęgniarek, w Rosji 8,46 pielęgniarek a w Czechach 8,07 pielęgniarek. Jak podają autorzy mapy wraz z danymi OECD, średnią europejską w tym przypadku jest 9,3 pielęgniarek na 1000 mieszkańców.
Z raportu przedstawionego w czerwcu ubiegłego roku przez Naczelną Izba Pielęgniarek i Położnych na temat sytuacji wśród personelu medycznego wyczytać można, że sytuacja kadrowa pielęgniarek i położnych jest "katastrofalna". Autorzy raportu prognozują, że do 2030 roku liczba zatrudnionych pielęgniarek i położnych zmniejszy się o ponad 36 tysięcy.
“Prognozę liczby pielęgniarek i położnych przygotowano w oparciu o liczbę osób, które nabędą uprawnienia emerytalne w latach 2021–2030 oraz na postawie liczby osób uzyskujących prawo wykonywania zawodu. Dla potrzeb tego raportu założono, iż liczba osób uzyskujących prawo wykonywania zawodu będzie wynosiła tyle samo, co w 2020 r., czyli 5693 osoby. Założono także, iż 100 proc. osób uzyskujących prawo wykonywania zawodu podejmie pracę w zawodzie. Ponieważ populacja mężczyzn w obu zawodach stanowi ok. 2 proc. dla potrzeb tej analizy przyjęto założenie, iż nabywają uprawnienia emerytalne w wieku 60 lat. Mimo tak optymistycznego założenia, prognoza wskazuje, iż do 2025 roku liczba zatrudnionych pielęgniarek i położnych zmniejszy się o 16 761, a do 2030 roku o 36 293" - napisali autorzy raportu.
Na Pomorzu za 8 lat kilkanaście szpitali może pozostać bez pielęgniarek
Według raportu w województwie pomorskim do 2025 roku zabraknie 501 pracowników medycznych, do 2030 roku ponad 1400. Autorzy raportu wskazują, że do 2030 roku na Pomorzu 16 szpitali może pozostać bez pielęgniarek i położnych.
Sytuacji nie poprawia trwająca od ponad dwóch lat pandemia COVID-19.
– COVID-19 przyspieszył umęczenie, a wręcz wyczerpanie. Do tego sami chorujemy i mamy wiele powikłań. Też jesteśmy ludźmi, a nie cyborgami - dodaje Czarnecka.
Przewodnicząca gdańskiego OIPiP zwraca uwagę na panujący wśród personelu medycznego stres i napięcie.
Problemy psychiczne wśród pielęgniarek i położnych
– Do naszej Izby wpłynęły w ciągu ostatnich lat setki, a wręcz już tysiące pytań i próśb o porady prawne do radcy prawnego oraz Zespołu Zarządzania Kryzysowego, któremu przewodniczę, bo stres i napięcie oraz przeciążanie i zniesienie minimalnych norm zatrudnienia przez Ministerstwo Zdrowia rodzi wiele komplikacji, a wręcz zagrożeń - tłumaczyła.
Jej zdaniem sytuacja związana m.in. z pandemią spowodowała problemy psychiczne wśród pielęgniarek i położnych.
– Przemęczenie oraz chorowanie z powikłaniami dało wyraźny odcisk na naszej psychice. Potrzebujemy rozmów i wsparcia - dlatego sporo pracodawców - tych wspaniałych już udziela w miejscu pracy np. w szpitalach wsparcia psychologicznego swoim pracownikom - tłumaczyła.
Gdańska izba uruchomi warsztaty psychologiczne
Przewodnicząca gdańskiej izby zwraca również uwagę na zmniejszające się zainteresowanie pracą w zawodzie pielęgniarek i położnych, a także na przechodzenie na wcześniejszą emeryturę wśród obecnie wykonujących zawód.
– Wiele kobiet mówi mi, że odlicza dosłownie dni do emerytury i odchodzi z pracy. Są też tacy co odchodzą z niebezpiecznego miejsca pracy do innego, bardziej bezpiecznego i gdzie są szanowani - zdradziła.
W związku z sytuacją wśród członków Izby, OIPiP rozpoczyna warsztaty psychologiczne. - Od maja ruszamy z konkretnym produktem, warsztatami on-line, by wzmocnić nasze koleżanki i kolegów - tłumaczyła Czarnecka.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawody deficytowe w ochronie zdrowia w roku 2022 [LISTA, MAPY]
Średnia wieku pielęgniarek w Polsce to ponad 53 lata [DANE NIPiP]
Źródło: Puls Medycyny