Pfizer rozpoczyna testy szczepionki na boreliozę. Próby będą prowadzone także w Polsce
Pfizer rozpoczął trzecią fazę badań klinicznych szczepionki, która ma chronić przed boreliozą. Obecnie w Stanach Zjednoczonych boreliozą zaraża się około 476 tys. osób rocznie.

Jeśli próba Pfizera się powiedzie, może to być pierwsza dostępna szczepionka przeciwko boreliozie w USA od dwóch dekad. Poprzednia szczepionka, innego producenta, była podawana do 2002 roku.
Pfizer zapowiedział, że zamierza włączyć około 6000 zdrowych dorosłych i dzieci w wieku 5 lat i starszych do badania trzeciej fazy, które ma ocenić, czy szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.
Szczepionka składa się z trzech dawek, podawanych przez okres od pięciu do dziewięciu miesięcy. Po 12 miesiącach podaje się dawkę przypominającą. Pfizer opracowuje szczepionkę we współpracy z francuską firmą biotechnologiczną Valneva.
Wniosek do FDA o rejestrację szczepionki przeciw boreliozie w 2025 r.?
Pfizer zapowiedział, że potencjalnie może złożyć do Agencji Żywności i Leków (FDA) wniosek o rejestrację szczepionki w 2025 roku. Obecnie osoby zakażone boreliozą mogą być leczone antybiotykami.
Jak informuje firma, testy szczepionki odbędą się w Finlandii, Niemczech, Holandii, Polsce, Szwecji i Stanach Zjednoczonych, czyli regionach świata, w których borelioza występuje bardzo często.
Schaffner powiedział, że istnieje „wyraźna” potrzeba szczepionki przeciwko boreliozie w Stanach Zjednoczonych, szczególnie w Nowej Anglii, gdzie zachorowalność na tę chorobę jest wyższa niż w innych częściach kraju.
Szczepionka Pfizera pomyślnie przeszła II fazę badania
W lutym firma Pfizer ogłosiła, że jej szczepionka wywołała odpowiedź immunologiczną u dorosłych i dzieci w drugiej fazie badania.
Nie zgłoszono żadnych działań niepożądanych, powiedział Kivitz, ale skutki uboczne mogą obejmować ból w miejscu wstrzyknięcia, bóle mięśni i gorączkę.
Źródło: NBC
ZOBACZ TAKŻE: W USA rośnie liczba osób zakażonych boreliozą. Coraz bardziej narażeni także Polacy
Kardiolog: zakażenie przez krętki Borrelia może grozić powikłaniami sercowo-naczyniowymi
Źródło: Puls Farmacji