Pewniejsze w in vitro
Nowy test pozwala zwiększyć odsetek prawidłowych embrionów wszczepianych kobietom. Opiera się on na ocenie jakości mitochondriów.
Autorami nowej techniki weryfikacji zarodków są naukowcy z amerykańskiej firmy Reprogenetics oraz University of Oxford.
Mimo, że zarodki mogą sprawiać wrażenie zdrowych, wiele z nich nie rozwija się w prawidłową ciążę. Jak tłumaczą autorzy testu, dotyczy to np. aż 1/3 embrionów o prawidłowej liczbie chromosomów.
Nowy test pozwala natomiast badanie stanu mitochondriów - energetycznych centrów komórki, a dokładnie na sprawdzanie ilości znajdującego się w nich DNA. Okazje się, że od 1/4 do 1/3 zarodków ma w mitochondriach nienaturalne ilości materiału genetycznego, a to z kolei oznacza, że nie będą się prawidłowo rozwijały. Aby przeprowadzić nowe badanie, wystarczy tymczasem niewielka ilość pobranych z zarodka komórek.
"To ważne odkrycie, gdyż pokazuje, że mitochondria stanowią istotny element złożonej układanki, jaką jest niepłodność" - mówi prof. Dagan Wells z Oxford Biomedical Research Centre.
Badania nad testem pokazały dodatkowo, że wraz z wiekiem kobiet ilość mitochondrialnego DNA rośnie. Oznacza to, że parametr ten jest związany z reprodukcyjnym starzeniem.
Nowa metoda jest już sprawdzana w badaniach klinicznych w USA. Wstępne rezultaty pokazały że jego zastosowanie o 10 proc. zwiększa szansę wybory prawidłowego zarodka.
Źródło: University of Oxrord via Medical News Today
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT