PES z interny poprawiony
Nie 48 proc. - jak przy poprzedniej edycji PES z interny - ale tylko 9 proc. lekarzy nie zdało egzaminu w wiosennej sesji 2009. Odpowiedzialny za przygotowanie tego testu dr Jacek Imiela twierdzi, że wcale nie był łatwiejszy niż ostatnio, ale zadbał, by pytania były jasno, jednoznacznie sformułowane. ; Następni w kolejce do egzaminu specjalizacyjnego są kardiolodzy - zdają go 16.03, pediatrzy (17.03) i psychiatrzy (18.03).
Tegoroczny wiosenny PES z chorób wewnętrznych był testem sprawdzającym nie tylko wiedzę zdających go lekarzy, ale także nowy sposób jego przygotowania.
Wydaje się, że nowy konsultant krajowy ds. chorób wewnętrznych, który po raz pierwszy zmierzł się z koniecznością przygotowania egzaminu, dobrze sobie z tym poradził. Powodem większej zdawalności egzaminu raczej nie było obniżenie trudności pytań, bo ocenę bardzo dobrą uzyskało tylko 11 zdających (najlepszy wynik to 114 punktów na 120 możliwych do zdobycia). Minimum - 72 punktów - nie uzyskało 61 osób.
Chociaż chęć zdawania egzaminu zgłosiło 788 osób, 114 się na niego nie stawiło. "Być może ze strachu - domyśla się dr Imiela. - Albo dlatego, że podczas jesiennej sesji rzeczywiście pojawił się jakiś problem".
Lekarze wychodzący z egzaminu podkreślali, że pytania były jasne, konkretne i dotyczyły zagadnień praktycznych. Sam dr J. Imiela przyznaje, że jednym z jego priorytetów przy układaniu testu było "uklinicznienie" pytań. Jego zdaniem, jeśli ktoś nie zdał tego testu, to tylko dlatego, że był do niego nieprzygotowany. Zadowolony jest z tego, że wątpliwości w sprawie testowych pytań zgłosiło tylko 5 osób.
Lekarzy, którzy chcą być internistami, czeka jeszcze egzamin ustny.
Szczegółów sprawy ostatniej, jesiennej edycji PES z interny:
Egzamin z interny na cenzurowanym
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja