Patenty na glątwę

Anna Leder
opublikowano: 29-06-2007, 00:00

Norweg ma drwali w głowie, Włoch jest wybity z rytmu, dla Portugalczyka przypływ ustąpił, Polak mówi: kociokwik lub, za Witkacym, glątwa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Każda nacja nazywa kaca, bo to uczucie stare jak świat. Już biblijny Noe odczuwał nieprzyjemne skutki nadużycia alkoholu. „On to pierwszy zasadził winnicę. Gdy potem napił się wina, odurzył się nim i leżał nagi w swoim namiocie”. Jak czuł się rano następnego dnia, łatwo zgadnąć. Ból głowy, światłowstręt, nudności... Nieprzyjemne efekty kilka godzin po nadmiernym spożyciu alkoholu, wywołane przez obecny we krwi aldehyd octowy, to efekt uboczny metabolizowania nie strawionego alkoholu w wątrobie i odwodnienia mózgu.

— Istnieją naukowe przesłanki, że to zaburzenia elektrolitowe towarzyszące odwodnieniu, takie jak utrata sodu, potasu, magnezu i innych ważnych pierwiastków, powodują dolegliwości występujące w tym zespole. Nadużycie alkoholu może obniżyć poziom glukozy we krwi, co objawia się bólem głowy, zimnymi potami, drżeniem rąk i ogólnym osłabieniem — tłumaczy Wojciech Wasilewski, specjalista chorób wewnętrznych kliniki medycznej Lux Med.

Czyż nie warto tego uniknąć?

— Nie istnieje jeden patent na kaca. Aby go uniknąć, należałoby w ogóle nie pić alkoholu — mówi z przekonaniem Michał Mazur, bar manager Iguana & Blue Cactus.

 

 

Dobre rady

Znalezienie antidotum nie jest proste, bo natężenie i objawy kaca zależą od cech indywidualnych. Pojawia się on niemal zawsze, gdy dawka alkoholu wypitego w ciągu 4-6 godzin przekracza 1,5 grama na kilogram ciała. Kacowi sprzyja niedobór snu, głód oraz osłabienie fizyczne.

— Przed wyjściem na „zakrapianą” imprezę warto wyspać się i zjeść coś solidnego. Obfity, a szczególnie tłusty posiłek, spowalnia wchłanianie alkoholu z przewodu pokarmowego i jego metabolizm, znacznie zmniejszając toksyczne skutki — przypomina Wojciech Wasilewski. Michał Mazur słyszał, że ponoć najlepiej wypić „przed” pół szklanki oleju lub oliwy. A po jedzeniu zażyć jeszcze środki farmaceutyczne: 2KC, Alka-Seltzer czy Klin. Wyłapują z organizmu trucizny powstające w wyniku rozkładu zawartego w alkoholu etanolu, zanim te sprowokują kaca.

— Niektórzy badacze uważają, że to metanol, a nie pochodne etanolu, jest głównym sprawcą kaca. Dlatego to co się pije, jest równie ważne jak to, ile się pije — zwraca uwagę Wojciech Wasilewski.

Silnie trujący metanol znajduje się nie tylko w denaturacie, ale też w burbonie, koniaku i… czerwonym winie. Najbardziej szkodliwie są więc alkohole kolorowe. Wino musujące i „bąbelkowe” koktajle przyspieszają przenikanie alkoholu do krwi. To samo dotyczy win słodkich.

— Wódki czyste nie zawierają domieszek innych substancji, więc są stosunkowo najbezpieczniejsze. Trzeba też pamiętać, że im tańszy i niemarkowy alkohol, tym mniej oczyszczony i bardziej kacotwórczy — ostrzega Michał Mazur.

 

 

Wierność popłaca

Madrośc ludowa (słuszna): przy stole najlepiej trzymać się jednego gatunku trunku albo chociaż nie pić słabszych po mocniejszych. Ważne, by pijąc, zakąszać. I delektować się owocami — najlepiej cytrusowymi i sokami z nich. Dostarczą witaminy C, łagodzącej skutki zatrucia aldehydem octowym.

— Polecam koktajle, najlepiej medlowane, czyli gniecione, ze świeżych owoców i wyciskanych z nich soków — wtrąca Michał Mazur.

Należy unikać ciast i deserów.

— Wszelkich produktów mącznych — działają jak gąbka. Nie polecam też picia alkoholi z miodem — ciężkostrawne, długo zalegają w żołądku, to i kac dłużej się utrzymuje — dodaje Michał Mazur.

Dobrze też rozkładać picie w czasie.

— Przynajmniej 20 minut między kolejnymi porcjami alkoholu. Palacze, jeśli chcą zachować dobrą kondycję, powinni przynajmniej ograniczyć palenie. Nikotyna z papierosów wypalanych podczas picia wzmaga działanie alkoholu — ostrzega Wojciech Wasilewski.

Jeśli to impreza taneczna, warto poszaleć na parkiecie. Metabolizm przebiega wtedy szybciej i organizm prędzej pozbywa się alkoholu. A przecież o to chodzi.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Leder

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.