Pacjentów odsyłają rodzinni, AOS i szpitale. Prof. Mastalerz-Migas: a wystarczy, żeby wszyscy robili, co do nich należy
Problem byłby znacznie mniej odczuwalny, głównie dla pacjentów, gdyby świadczeniodawcy ze wszystkich poziomów systemu ochrony zdrowia stosowali się do obowiązujących przepisów i prawidłowo wykonywali swoje obowiązki wynikające z aktów prawa i umów zawartych z Narodowym Funduszem Zdrowia - mówi prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, komentując problem odsyłania pacjentów pomiędzy POZ a AOS i szpitalami.

Dla jakości i bezpieczeństwa opieki nad pacjentem konieczna jest dobra współpraca pomiędzy świadczeniodawcami z różnych poziomów systemu opieki zdrowotnej. Niestety, nadal pozostają kwestie, które tę współpracę utrudniają
PRZECZYTAJ TAKŻE: Szpitale niepotrzebnie odsyłają pacjentów do POZ po badania lub zwolnienie. “Nie jesteśmy waszymi sekretarkami”
Wszyscy mają “swoje za uszami”
– Problem odsyłania pacjentów pomiędzy szpitalami, AOS, a POZ a , przede wszystkim celem wykonania dodatkowych badań i konsultacji przed np. planowaną hospitalizacją, istnieje od dawna - przyznaje prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej oraz konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej.
Jak mówi, od lat pomiędzy przychodniami podstawowej opieki zdrowotnej a szpitalami i placówkami ambulatoryjnej opieki specjalistycznej trwa dyskusja ogniskująca się wokół odpowiedzi na pytanie: który świadczeniodawca powinien pokryć koszty diagnostyki.
– Problem byłby znacznie mniej odczuwalny, głównie dla pacjentów, gdyby świadczeniodawcy ze wszystkich poziomów systemu ochrony zdrowia stosowali się do obowiązujących przepisów i prawidłowo wykonywali swoje obowiązki wynikające z aktów prawa i umów zawartych z Narodowym Funduszem Zdrowia. Lekarz rodzinny, kierując pacjenta np. do AOS, powinien zlecić podstawowe badania, których wyniki są niezbędne do tego, by postawić wstępne rozpoznanie lub podejrzenie, a następnie skierować chorego do AOS celem zweryfikowania rozpoznania, wykonania dodatkowych badań i konsultacji innego specjalisty, jeśli jest to konieczne. Niestety, zdarza się, że w takich sytuacjach, lekarze rodzinni kierują pacjentów wyłącznie ze skierowaniem. Z drugiej strony prowadzący pacjentów lekarze AOS, często odsyłają chorych do POZ, by to lekarz rodzinny zlecił i wykonał badania kontrolne – mimo że jest to obowiązek lekarza zatrudnionego w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej - mówi prof. Mastalerz-Migas.
Prof. Mastalerz-Migas podkreśla, że w przypadku gdy przed zaplanowanym zabiegiem pacjent wymaga dodatkowej diagnostyki, jej wykonanie zlecić powinien lekarz, który dokonuje kwalifikacji do postępowania zabiegowego, obowiązek ten leży więc po stronie szpitala.
– Problem pozostaje więc mocno zauważalny, szczególnie z perspektywy pacjentów, a jego przyczyny są wieloczynnikowe. Jedną z nich jest fakt, że nie wszyscy lekarze dobrze znają przepisy regulujące te kwestie. W tym zakresie widziałabym istotną rolę pracodawców, którzy powinni dołożyć wszelkich starań, by lekarze przestrzegali obowiązujących przepisów. Przyczyną opisywanego problemu pozostaje też fakt, że część świadczeniodawców, odsyłając pacjentów, próbuje przerzucić na innych koszty diagnostyki - zwraca uwagę prof. Mastalerz-Migas.
Część szpitali wymaga od pacjentów wyników badań, które nie są potrzebne przed zabiegiem
Jej zdaniem nieoptymalny pozostaje też sam sposób organizacji przyjęć do szpitali, ponieważ część placówek, dążąc do maksymalnego skrócenia czasu hospitalizacji, oczekuje, że pacjent zgłosi się ze wszystkimi wymaganymi wynikami.
– Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by diagnostykę przed planowym zabiegiem odpowiednio zaplanować i zrealizować już w strukturach szpitala (poradni przyszpitalnych) przed hospitalizacją. Chciałabym też zwrócić uwagę na inny problem: w części oddziałów szpitalnych wymaga się od pacjenta wyników badań, które z perspektywy aktualnych wytycznych nie są już potrzebne - zauważa.
– W mojej ocenie potrzebnym działaniem byłoby przygotowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia jednolitego, zbiorczego komunikatu, w którym szczegółowo zostałyby wyjaśnione zasady kierowania, kwalifikacji pacjentów do leczenia szpitalnego, wymagań z tym związanych, realizacji wszystkich wymaganych w takiej sytuacji badań oraz tego który świadczeniodawca ma obowiązek je zlecać i wykonać - podsumowuje prof. Mastalerz-Migas.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dyrektor szpitala: to POZ odsyła pacjentów do szpitali bez potrzebnych badań. Efekt? Przeciążone SOR-y
Źródło: Puls Medycyny