Pacjenci mają problem z dotarciem do Instytutu Hematologii i Transfuzjologii

oprac. kl
opublikowano: 12-01-2017, 13:48

Pacjenci, chcąc dojechać do szpitala komunikacją publiczną, musza przejść na pieszo około kilometra od przystanku autobusowego do IHiT. To duże wyzwanie dla osób chorujących na nowotwory krwi, którzy przyjmują chemioterapię. Co w tej sprawie robią warszawscy urzędnicy?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Budowa Szpitala Południowego spowodowała zamknięcie drogi do IHiT od skrzyżowania ul. Pileckiego i ul. Gandhi (od przystanku autobusowego). Niestety włodarze nie pomyśleli o zaplanowaniu alternatywnego wejścia, które ułatwiłoby chorym dostanie się do placówki bez pokonywania długiej trasy okrężnej. 

http://www.ihit.waw.pl/
http://www.ihit.waw.pl/

Chorzy na hemofilię i pokrewne skazy krwotoczne są w przeważającej większości inwalidami narządu ruchu, dla których długa droga do siedziby IHiT jest bardzo trudnym wyzwaniem. W podobnej sytuacji są chorzy z nowotworami krwi, często wycieńczeni przebytą chemioterapią.

„Instytut na spotkaniach u Prezydenta m. st. Warszawy jak i u Wojewody Mazowieckiego przy regulacji spraw terenowych wielokrotnie używał argument, że dla pacjentów chorych na hemofilię, skazy krwotoczne i chorych onkologicznie pokonanie dojścia do Instytutu jest trudnym i uciążliwym wyzwaniem i wskazał na konieczność tymczasowego dojścia wzdłuż ogrodzenia od strony ul. I. Ghandi. Otrzymaliśmy zapewnienie, że budowa Szpitala Południowego prowadzona będzie w sposób jak najmniej uciążliwy dla funkcjonowania Instytutu i pacjentów” – odpisał stowarzyszeniu chorych prof. Krzysztof Warzocha, Dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie

Niestety nie każdy chory jest w stanie pokonać tak długą drogę, szczególnie w obecnych warunkach pogodowych, a trzeba pamiętać, że nie każdy ma możliwość przyjazdu do szpitala samochodem. Osoby leczone w IHiT to chorzy z całego kraju. 

"Rozumiemy konieczność budowy nowego szpitala, ale nie może się to odbywać kosztem ciężko chorych ludzi, którzy potrzebują pomocy. W imieniu chorych, dla których obecna trasa jest drogą przez mękę, bardzo proszę o pilne udostępnienie dojścia do IHiT z przystanku „Instytut Hematologii” tuż przy siedzibie IHiT. Zwłaszcza teraz, kiedy zima w pełni i nietrudno o wypadek" – mówi Bogdan Gajewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię.

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. kl

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.