OZZL: to markowanie reformy

Redakcja
opublikowano: 17-06-2008, 00:00

Zdaniem Krzysztofa Bukiela, to premier i cały rząd a nie minister zdrowia odgrywają decydującą rolę w reformowaniu ochrony zdrowia, a jedynym sposobem na poprawę jest wprowadzenie współpłacenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zarząd Krajowy OZZL opublikował swoje stanowisko w związku z krytycznymi ocenami pracy minister zdrowia, którą obwinia się za brak postępów w naprawie lecznictwa.
Zdaniem związku to premier zdecydował, że nie będzie tzw. współpłacenia za leczenie, czyli legalnego udziału środków prywatnych w pokrywaniu tej części kosztów świadczeń zdrowotnych, na którą brakuje pieniędzy publicznych. A bez niego nie będzie też prawdziwego koszyka świadczeń gwarantowanych ani dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, które miałyby istotne znaczenie w finansowaniu lecznictwa.
„Bez współpłacenia traci sens przekształcenie szpitali w spółki handlowe, bo prawdziwe przedsiębiorstwa muszą mieć możliwość sprawiedliwego konkurowania ze sobą o pacjenta i pieniądze, które powinny pójść za pacjentem” – uważa K. Bukiel. Jego zdaniem, przy tak zakreślonych granicach reformowania opieki zdrowotnej jak obecnie, żaden minister zdrowia nie osiągnie na tym polu pozytywnych wyników i będzie musiał się ograniczyć jedynie do podejmowania działań pozornych, aby zamarkować reformę.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.