OZZL: Skracanie kolejek do leczenia zaćmy to tylko gra rządzących
Rządzący najwyraźniej mają nadzieję, że poprawa sytuacji w leczeniu zaćmy – „zaćmi” (nomen omen) obraz głębokiego kryzysu w całej publicznej ochronie zdrowia – ocenia Krzysztof Bukiel z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Znikną limity w finansowaniu tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i zabiegach usuwania zaćmy - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski w marcu tego roku. Po kilku miesiącach lokalne oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia upubliczniają dane, które pokazują jak wpłynęło to na czas oczekiwania na zabieg – według przekazanych przez NFZ informacji w wielu przypadkach kolejki znacząco się skróciły. W Łódzkiem na usunięcie zaćmy czeka obecnie 27 tys. pacjentów, zaś w stosunku do roku ubiegłego kolejka ta skróciła się o 18 tys. osób. Co miesiąc przeprowadzanych jest ok. 2 tys. zabiegów; liczba nowych pacjentów zgłaszających się ze skierowaniami na leczenie zaćmy to 1,4 tys. - podał łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według OZZL podkreślanie przez Ministerstwo Zdrowia sukcesu bezlimitowego leczenia zaćmy jest działaniem czysto wizerunkowym, którego jedynym celem jest ukrycie pogłębiającego się kryzysu w służbie zdrowia.
„Likwidacja kolejek była możliwa dzięki działaniom rządu, który zdecydował aby na tę właśnie procedurę przeznaczyć więcej niż zwykle środków i znieść (na stałe czy czasowo - tego nie wiemy) jej administracyjne limitowanie. Codzienne informowanie o tych działaniach ma – jak się można domyśleć – przekonać wszystkich, że ochrona zdrowia jest rzeczywiście priorytetem rządu” – wskazuje Krzysztof Bukiel.
W opinii OZZL zniesienie limitów na zabieg usunięcia zaćmy może być czasowym eksperymentem i wykalkulowanym politycznym działaniem. Podobnie Związek ocenia zainicjowaną przez Ministerstwo Zdrowia ogólnonarodową debatę „Wspólnie dla Zdrowia”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Usunięcie zaćmy: w woj. łódzkim o 18 tys. osób zmniejszyła się liczba oczekujących
Dokument końcowy debaty „Wspólnie dla Zdrowia” rozczarowuje. Nie wskazuje jak zbudować efektywny, a przy tym samoregulujący się system, nie pokazuje zasad, na jakich powinien być on oparty, ale – w zamian za to - formułuje określone zalecenia wobec NFZ i władz publicznych, które oznaczają de facto „ręczne sterowanie” (…) całym systemem publicznej ochrony zdrowia – ocenia Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
OZZL: Debata „Wspólnie dla Zdrowia” to stracona szansa
Źródło: OZZL
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG