ORL w Szczecinie: pacjenci jeżdżą do Niemiec po leki na COVID. “System ochrony zdrowia znów nie zdał testu”
- Słyszymy o sytuacjach, że pacjenci i ich rodziny jadą po 200-300 km do niemieckich aptek, bo tam lekarstwa na COVID-19 są dostępne od ręki po niskich cenach. W Polsce miało je zaledwie kilka aptek – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

6 grudnia rozpoczęło się wystawianie e-skierowań na szczepienia przeciwko COVID-19 szczepionką dostosowaną do podwariantu XBB.1.15 koronawirusa. W opinii Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie to zbyt późno, bo od blisko dwóch tygodni odnotowujemy wzmożoną liczbę zakażeń, a na dodatek w szpitalach i w aptekach brakuje leków na COVID-19.
Pacjenci jeżdżą do Niemiec po leki na COVID
- Słyszymy o sytuacjach, że pacjenci i ich rodziny jadą po 200-300 kilometrów do niemieckich aptek, bo tam lekarstwa są dostępne od ręki po niskich cenach. W Polsce miało je zaledwie kilka aptek. Jak to możliwe, że zaledwie rok po zniesieniu stanu epidemii tak bardzo przestaliśmy się asekurować, by pandemia nie powróciła? O ile fakt wyparcia z pamięci koronawirusa wśród obywateli można jakoś zrozumieć, tak fakt ignorancji Ministerstwa Zdrowia jest dla mnie skandalem – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.
COVID-19 powrócił, system ochrony zdrowia znów nie zdał testu
Nie ma dokładnych informacji na temat zakażeń w ostatnich tygodniach, bo testów odbywa się zdecydowanie mniej, a szpitale i stacje sanitarno-epidemiologiczne nie prowadzą statystyk. Jedno jest pewne – tej jesieni mieliśmy i mamy do czynienia z powrotem COVID-19. Jest to wariant mniej złośliwy, ale również będący zagrożeniem i wirusem, który może mieć odbicie na naszym zdrowiu - zwraca uwagę szczecińska ORL.
ZOBACZ TAKŻE: Coraz więcej przypadków COVID-19 w Polsce: 3414 zakażeń i 10 zgonów w ciągu doby
Jak mówi Michał Bulsa, system ochrony zdrowia znów nie zdał testu. Do dzisiaj niedostępne były szczepionki na najnowszy wariant COVID-19. Jeszcze większym problemem była dostępność leków.
- Zauważamy wzrost zachorowań. Testy wykonywane są zwykle domowo. Martwi nas opóźnienie w dostawie szczepień oraz brak leków ambulatoryjnych, które pomagają chronić przed progresją do ciężkiej fazy choroby. Mamy informacje, że nie ma refundowanych leków na ciężkie zapalenie płuc przy zakażeniu COVID-19 – informuje prezes Michał Bulsa.
- Przeraża nas dramatycznie mała dostępność leków w Polsce i ich wysoka cena. Dla porównania te leki w Niemczech są dostępne szerzej i są o wiele tańsze. Leki na COVID-19 w Polsce to jest obecnie biały kruk – mówi dalej prezes Bulsa.
Nie ma kogo rozliczać z obecnej sytuacji
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie apeluje do pacjentów o ostrożność, troskę o swoje zdrowie i izolację, jeżeli podejrzewamy u siebie chorobę. Jednocześnie dodaje, że obecna sytuacja jest trudna, bo nie wiadomo, kto miałby być adresatem apelu ORL w sprawie poprawy funkcjonowania szpitali w czasie sezonu grypowego.
- Wiemy, że z obecnych trudności możemy rozliczać poprzednią minister zdrowia. Kogo mamy jednak prosić o pomoc w obecnej sytuacji? Minister, która jest powołana na dwa tygodnie? – dodaje Michał Bulsa. Sytuacja w ochronie zdrowia jest bardzo trudna na wielu płaszczyznach. Choroby zakaźne są jedną z nich.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Szuster-Ciesielska o nowej fali COVID-19: pacjenci zostali pozostawieni sami sobie
Źródło: Puls Farmacji